Witam wszystkich. Chciałem się podzielić swoimi przemyśleniami na temat obecnej sytuacji na rynku. Wiemy, jak jest trwa bessa, ale pytanie jest inne: gdzie jest potencjalny dołek i kto zacznie następną hossę? Mam przeczucie, że wszyscy duzi gracze już się ustawili za plecami rynku. I oni wiedzą, że cała reszta ludzi i traderów mierzy w ceny około 35/45 tys. na BTC. A myśleliście, co się stanie, jak oni w zorganizowany sposób zaczną kupować na pułapie 50k +/-? Siły sprzedażowej już nie będzie, a skoordynowany zakup może wynieść cenę w chwilę do 70k. I już doła ludzie nie chwycą. Pamiętajcie, że oni też wiedzą o cykliczności. Takie tam przemyślenia. Pozdrawiam.

Podajcie swoje plany jak nie są tajemnica.

#polska $BTC $ETH