Przeniknij do kart głównej siły, nie bądź już „manipulatorem”!
Bracia, jestem Bin Ge. Handlując kryptowalutami przez wiele lat, widziałem zbyt wielu ludzi, którzy w panice sprzedają, gdy cena spada, a gonią, gdy cena rośnie, a na końcu są zbierani jak zboże przez główną siłę. Dziś porozmawiajmy prostym językiem, jak rozpoznać manipulacje głównej siły i wyprzedaż – nie skupiaj się na wskaźnikach technicznych, kluczowe jest zrozumienie psychologicznej walki! 1. Manipulacja: „fałszywy ruch” głównej siły, celem jest przestraszenie cię do wyjścia Główna siła nie ma na celu zrzucenia akcji i ucieczki, lecz zmuszenie drobnych inwestorów do oddania akcji po niskiej cenie. Typowe schematy to te kilka: Taktyka spędzania czasu Cena monety przez długi czas utrzymuje się na stałym poziomie, wzrasta o trochę i spada o trzy, specjalizuje się w graczach bez cierpliwości. Gdy nie wytrzymasz i sprzedasz, główna siła natychmiast podnosi cenę.
Każda fluktuacja testuje naszą odległość od wewnętrznego strachu Ja, podobnie jak wielu moich przyjaciół, także spędzałem noc, wpatrując się w wykres K, palce zawieszone nad myszką, a serce bijące w rytm zmieniających się cen. To uczucie jest jak pływanie małą łodzią na wzburzonym morzu, gdy wiatr i fale są ogromne, a jednak nie chcemy się poddać i wrócić na brzeg. Rynek nigdy nie stanie się twoim przeciwnikiem, prawdziwym wrogiem często jesteśmy my sami - tym, który zostaje uwięziony przez jeden błąd, ciągle wątpiąc w siebie. Emocje to proces, a nie zakończenie Pamiętam, kiedy zaczynałem, przeszedłem przez fazę, w której emocje kierowały moimi decyzjami. Gdy zarabiałem, byłem podekscytowany do tego stopnia, że nie mogłem zasnąć, a po stratach przez całą noc czułem niepokój. Taki huśtawka nastrojów to coś, przez co musi przejść prawie każdy trader.
Przetrwałem ciemne chwile w świecie kryptowalut i dopiero wtedy zrozumiałem: gdy masz pozycję, możliwości zawsze są!
Rynki uwielbiają robić jedną rzecz, czyli działać wbrew twojej intuicji. Patrzę na wykres K-line na ekranie, serce mi bije szybciej, a dłonie się pocą. Cena spada, już straciłem 30%, a w mojej głowie słychać głos: „Szybko sprzedaj, w przeciwnym razie stracisz wszystko!” Ale biorę głęboki oddech i nie podejmuję żadnej akcji. Kilka dni później cena zaczyna odbijać, a ostatecznie wychodzę na plus. W tej sytuacji, jako osoba z wieloletnim doświadczeniem w świecie kryptowalut, przeżyłem to wiele razy. Prawdziwi weterani rynku wiedzą, że nie chodzi o to, jak dokładna jest analiza techniczna, ale jak stabilny jest stan psychiczny. Większość ludzi nie przegrywa przez brak pieniędzy, ale przez to, że najpierw załamują się emocjonalnie.
Od 2000U zaczynam, jak dzięki 'powolności' odzyskałem rytm w świecie kryptowalut
Nauka kontrolowania ręki jest ważniejsza niż chwytanie jakiejkolwiek okazji. Kilka dni temu, mój przyjaciel trader narzekał, że na jego koncie zostało tylko trochę ponad 2000 U. Z ironicznym uśmiechem powiedział: „Bingo, nie to, że nie rozumiem technologii, uczyłem się różnych metod, ale po prostu nie mogę się powstrzymać.” Widząc wahania rynku, trochę rośnie i boi się, że przegapi okazję, a gdy trochę spada, boi się, że będzie jeszcze gorzej. Po całym dniu nie chodzi o to, że traci pieniądze, ale że emocje go całkowicie wyczerpały. Powiedział coś, co zapadło mi w pamięć: „Czuję, że nie dam rady dłużej.” Nie pocieszyłem go, ani nie mówiłem nic o wysokich teoriach, tylko powiedziałem: te pieniądze, które masz teraz, nie są do podwajania, ale do tego, aby uspokoić rękę. Dziś chciałbym podzielić się tą historią z wami, może to jest lekarstwo, którego potrzebujecie.
Kontrakty to coś, co przypomina nóż bez osłony na rękojeści
Za wysokimi zyskami kryje się gra o przetrwanie, której większość ludzi nie jest w stanie znieść. W moim otoczeniu zawsze są dwie grupy ludzi: jedna codziennie narzeka na kontrakty, nazywając je cyframi mielącymi mięso, a druga potajemnie surfuje w ich wnętrzu. Szczerze mówiąc, większość narzekających już straciła, podczas gdy ci, którzy surfują, zawsze mają nadzieję, że będą wyjątkiem. Zarobienie tej niewielkiej kwoty po miesiącu ciężkiej pracy w rynku kontraktów może zająć zaledwie kilka minut. Ta pokusa jest zbyt bezpośrednia, aż zapomina się o istnieniu ryzyka. Jeśli zainwestujesz dziesięć tysięcy w akcje, wzrost o 10% przyniesie ci tysiąc zysku; ale przy 10-krotnym dźwigni, ta sama zmiana może spowodować, że twój rachunek skoczy o jeden zer. To uczucie pomnażania pieniędzy w taki sposób łatwo wprowadza w błąd co do sukcesu.
Prawdziwa mądrość handlu: przetrwać, czekać na zwycięstwo!
Przetrwaj czas, rynek sam da ci odpowiedź. Przyjaciele, jestem Bin Ge. Przez te lata obserwując, jak ludzie przychodzą i odchodzą, nagle zdałem sobie sprawę z bolesnej prawdy: większość ludzi nie zarobiła pieniędzy, ale nie potrafiła ich zatrzymać. Dziś chciałbym w najprostszych słowach porozmawiać z tobą o tym, co tak naprawdę decyduje o sukcesie w handlu na końcu. 01 Rynek to coś, czego nie da się przewidzieć. Na początku mojej kariery również byłem zafascynowany różnymi prognozami. Patrzyłem na wykresy, badałem wskaźniki, śledziłem wiadomości... Zawsze chciałem znaleźć ten „Święty Graal”, który przewidzi przyszłość. Ale co z tego wynikło? Częściej dostawałem po twarzy, niż zarabiałem.
Mieszkałem w świecie kryptowalut przez dziesięć lat, widziałem nocne wzbogacenie, a także natychmiastowe zerowanie. Dziś nie będę mówił o żadnej skomplikowanej teorii, po prostu podzielę się sercem, dzieląc się zestawem „głupich metod”, które pozwoliły mi przetrwać i żyć dobrze. Główna idea tej metody to jedno zdanie: w świecie kryptowalut, ci, którzy przetrwają najdłużej, często nie są najinteligentniejsi, lecz ci, którzy są najbardziej zdyscyplinowani. Moje „głupie metody” kluczowe cztery triki 1. Formacje? Znam tylko zasady: ruch „kształtu N” Jakieś formacje głowy i ramion, czy zaokrąglone szczyty, nigdy ich nie obserwuję. W moich oczach istnieje tylko jeden typ formacji: silny wzrost → spadek na niskiej wolumenie → przebicie na wysokim wolumenie. To jest „kształt N”, najbardziej podstawowy i skuteczny język rynku.
Pamiętnik pięciu tysięcy U: najpierw ustabilizuj swoje nastawienie, potem mów o zarabianiu
Mniej patrz na rynek, więcej śpij, żyć długo to prawdziwa umiejętność. Widziałem zbyt wielu nowicjuszy, którzy z kilkoma tysiącami U wchodzą w świat kryptowalut, na początku wszyscy myślą, że są obdarzeni talentem, a po dwóch miesiącach są zmasakrowani przez rynek. Patrząc na wykresy myślałem, że jestem Sorosem, kilka punktów w górę i już unosiłem się w niebo, spadek o kilka punktów i nie mogłem zasnąć. Kiedy rynek się rozgrzewa, nie mogę się powstrzymać; gdy ktoś chwali się zyskami, czuję się jak kot łapiący mysz. Gdy rynek lekko koryguje, czuję się jak mrówka na gorącym piecu, przełączając się między ekranami, pragnąc operować co minutę. Na końcu, handel już nie jest po to, by zarabiać, lecz czysto jest pociągany emocjami rynku. Zerowanie konta nigdy nie jest z powodu małego kapitału, lecz z powodu chaotycznych ruchów, pośpiechu i ciągłego pragnienia odwrócenia sytuacji. Pięć tysięcy U nie wytrzymuje takiego zamieszania? Po kilku ruchach już nie ma.
Nowe przepisy Binance uderzają mocno! Zweryfikowany telefon staje się walutą, czy „dobre dni” studia dobiegły końca?
—— Analiza praktyczna doświadczonego analityka kryptowalut Bin Ge Bracia, jestem Bin Ge. Dziś porozmawiajmy o twardych sprawach: kontrola ryzyka na Binance znów została zaostrzona, wypłaty muszą być powiązane z zweryfikowanym numerem telefonu! To na pierwszy rzut oka wydaje się drobną zmianą, ale w rzeczywistości to mocny cios w procesie regulacji platformy, który bezpośrednio uderza w słabe punkty studia. 1. Nowe przepisy wchodzą w życie: od „wolności PIN” do „zablokowanego numeru telefonu” Kiedyś wypłata z Binance była prosta, wystarczyły PIN, e-mail i weryfikator, a teraz utknęliśmy na etapie „zweryfikowanego numeru telefonu”. Bez powiązanego telefonu ani rusz. Ta decyzja wydaje się nagła, ale w rzeczywistości była od dawna zapowiedziana:
Weteran kryptowalut Binge: Analiza Sun Yuchena, zasady przetrwania za agresywnymi inwestycjami
Bracia, jestem Binge, w kryptowalutach kręcę się od dziesięciu lat, widziałem zbyt wiele mitów o szybkim wzbogaceniu i całkowitych stratach. Dziś nie rozmawiamy o niczym abstrakcyjnym, po prostu porozmawiajmy o Sun Yuchenie - możesz go przeklinać, ale musisz przyznać, że jego inwestycyjne oko jest na tyle ostre, że zasługuje na podziw. 1. Już na początku typowy hazardzista: zakłada się na dziką intuicję przyszłości Początek Sun Yuchena nie był zbyt błyszczący. W młodości dostał się na Pekiński Uniwersytet dzięki konkursom literackim, a później, korzystając z pożyczek studenckich, zainwestował wszystkie pieniądze w bitcoiny i Teslę, co przyniosło mu majątek z 100 tysięcy na miliony - ta historia jest znana w kręgach kryptowalutowych. Jednak wielu ludzi widzi tylko rezultat, nie dostrzegając jego podstawowej logiki: stawia zakłady na torach, które są „przeciw konsensusowi”.
Refleksje po ośmiu latach handlu kryptowalutami: tylko ci, którzy przetrwali, są zwycięzcami!
Dziesięć krwawych doświadczeń, które przeprowadzą cię przez byki i niedźwiedzie Bracia, jestem Bin Ge. Dziś nie będziemy rozmawiać o skomplikowanych wskaźnikach technicznych ani nie będziemy chwalić się tzw. kodem bogactwa, chcę tylko porozmawiać z wami o moich prawdziwych doświadczeniach z ośmiu lat w świecie kryptowalut. Widziałem zbyt wielu ludzi, którzy weszli z marzeniami o szybkim wzbogaceniu się, a po pierwszej rundzie byków i niedźwiedzi po cichu zniknęli. Handel kryptowalutami to nie wyścig o to, kto zarobi szybciej, ale kto przetrwa dłużej. Dziś te dziesięć doświadczeń może być bardziej praktycznych niż przeczytanie stu artykułów o analizie technicznej. 1. Mały kapitał wymaga cierpliwości, a nie szaleńczej działalności Kiedy masz tylko 20-30 tysięcy kapitału, najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest codzienne handlowanie, podążanie za wzrostami i spadkami. W świecie kryptowalut nie brakuje okazji, brakuje cierpliwości. Prawdziwy główny wzrost zdarza się tylko raz lub dwa razy w roku, złapanie jednego wystarcza.
Mały kapitał, duża kula śnieżna, nie polegam na szczęściu, lecz na tych trzech narzędziach!
Poradnik przetrwania w świecie kryptowalut: wolno to szybko, mało to dużo W zeszłym roku o tej porze, pewien młody kolega przyszedł do mnie z 15000U, z wyrazem twarzy mówiącym „szybkie podwojenie”. Pokazałem mu moją strategię, a on zmarszczył brwi: „Bracie Bin, to zbyt wolno, prawda?” Cztery miesiące później jego konto z 15000U wzrosło do 51000U, bez kontraktów, bez hazardu na stówkach, tylko dzięki uporowi i trzem prostym metodom. Dziś podzielę się z wami tą metodą. To nie jest żaden sekret na wzbogacenie się w jedną noc, lecz solidna strategia, która pozwala przetrwać na rynku i ciągle zarabiać.
Jak udało mi się stanąć mocno na nogach w branży kryptowalut z 2000 złotych?
Zawsze znajdą się tacy, którzy przypisują moją sukces bogatemu kapitałowi, ale prawda często jest zaskakująca. "Bingo, teraz podróżujesz po świecie, osiągnąłeś wolność finansową, musiałeś zacząć z kapitałem rzędu dziesiątek tysięcy, prawda?" Za każdym razem, gdy słyszę takie pytania, mogę tylko się uśmiechnąć. Dziesięć lat temu wszedłem do branży z jedynie 2000 złotych, a w najgorszym momencie zostało mi tylko 1000 złotych, nawet niepewnie jadłem obiad. Kiedy wchodziłem do branży, jak większość nowicjuszy, miałem w głowie tylko fantazje o "szybkiej fortunie". Podążanie za wzrostami, sprzedawanie na spadkach, wysoka dźwignia, inwestowanie w altcoiny... Wynik można sobie wyobrazić, rynek mocno mnie uświadomił.
Osiem lat w świecie kryptowalut: krwawa podsumowanie - te sześć zasad pozwoliło mi przejść z 4300U do 50000000
Tamtego dnia o trzeciej nad ranem, liczba zysków na ekranie zatrzymała się na 820000U. Nie krzyczałem z radości, ani nie spieszyłem się z wypłatą, tylko przez pół godziny wpatrywałem się w tę liczbę. Te pieniądze nie sprawiły, że byłem podekscytowany, wręcz przeciwnie, jakby uderzyły mnie w głowę, przywracając do wynajmowanego mieszkania w 2018 roku — wtedy miałem tylko 4300U w kieszeni, spałem na podłodze przez trzy dni, codziennie zastanawiając się, czy powinienem wyjść z rynku. Minęło osiem lat, przeszedłem z nowicjusza do weterana na tym rynku, a moje konto wzrosło z 4300U do ponad 50000000. Nie dzięki żadnym informacjom wewnętrznym, ale za pomocą 2000 dni i nocy, które zamieniłem na sześć zasad przetrwania, wyciągając wnioski z likwidacji pozycji i bezsennych nocy. Dziś dzielę się nimi z wszystkimi, zrozumienie jednej zasady to mniej pułapek, a wdrożenie trzech pozwoli Ci wyprzedzić 90% inwestorów detalicznych.
Od straty pięćdziesięciu tysięcy dziennie do stabilnych zysków co miesiąc, moje notatki z pułapek w świecie kryptowalut.
Noce spędzone na wpatrywaniu się w konto są najlepszym nauczycielem. Nie jestem naturalnie dobry w handlu. W najgorszym momencie straciłem pięćdziesiąt tysięcy w jeden dzień, a wieczorem, patrząc na saldo konta, nie miałem nawet ochoty na analizę. Pierwsza lekcja, jaką dał mi rynek, to: poleganie tylko na szczęściu wcześniej czy później skończy się źle. Wielu nowicjuszy na początku ma tzw. "okres ochrony nowicjusza", gdy ich aktywa podwajają się, ale szybko rynek nauczy cię, co to znaczy ryzyko, stosując drastyczne spadki. Z czasem zrozumiałem, że handel krótkoterminowy to nie gra o życie, ale gra o prawdopodobieństwo. Tylko ci, którzy zrozumieją prawdopodobieństwo, mogą przejść od bycia "słabszym" do bycia "tym, który zbiera plony".
W tym rynku życie dłużej jest 100 razy ważniejsze niż szybkie zarabianie.
Kiedy dopiero wszedłem w świat kryptowalut, byłem jak hazardzista na dopingu, codziennie spędzający 18 godzin na śledzeniu rynku, a wykresy świecowe prawie widziałem na Marsie. Zawsze myślałem, że ciężka praca może zrekompensować brak talentu, a więcej operacji pozwoli mi wykorzystać każdą okazję. A co z tego wynikło? Saldo mojego konta nauczyło mnie: częste operacje to tylko praca dla giełdy, a zarobki nie wystarczają nawet na pokrycie opłat transakcyjnych. Później zrozumiałem, że prawdziwymi zwycięzcami w świecie kryptowalut są ci, którzy są 'leniwi' do szpiku kości. Nie dążą do kupowania po najniższej cenie ani sprzedawania po najwyższej, lecz zachowują się jak starzy rolnicy – sieją, gdy jest czas siewu, zbierają, gdy jest czas zbiorów, a większość czasu spędzają, siedząc na polu i opalając się na słońcu.
Notatki Bin Ge w prostym języku: dlaczego osoby, które były "złapane" przez kontrakty, nie mogą wrócić do codzienności?
Jestem Bin Ge, w branży kręcę się już prawie dziesięć lat, widziałem zbyt wielu ludzi, którzy się potknęli na kontraktach. Dziś nie mówię o K-line, nie rozmawiam o trendach, tylko porozmawiajmy o bolesnych prawdach: dlaczego kiedy raz zetkniesz się z kontraktem, powrót jest trudniejszy niż wspinaczka na niebo? 1. Kontrakty są jak "narkotyki", raz spróbujesz i nie możesz przestać Historia tego gościa obok ciebie, słyszałem nie mniej niż sto razy. Zaczyna się od "kilka tysięcy, żeby spróbować", a potem jedna fala rynku, dobra decyzja, konto się podwaja, a człowiek od razu unosi się w powietrze. To nie jest chciwość, to zniekształcenie percepcji — okazuje się, że pieniądze mogą przychodzić tak łatwo? Wcześniejsze nadgodziny, oszczędzanie, awans w "wolnym życiu", nagle stały się żartem.
Trzy razy z rzędu straty kilkudziesięciu tysięcy, tak wychodzę z otchłani
W świecie kryptowalut nie ma miejsca na łzy, nagradza się tylko tych, którzy nie dają się złamać. Ubiegłotygodniowe wydarzenia na rynku były jak przejażdżka kolejką górską, chaotyczne wzloty i upadki. Jeden z czytelników znalazł mnie, z chrypką w głosie: 'Bingo, trzy razy z rzędu straciłem wszystko, kilkadziesiąt tysięcy poszło, w domu prawie nie wytrzymamy, jest jeszcze jakaś droga?' Nie podałem rosołu, tylko dałem plan. Fundusze nie są duże, tempo musi być ostre, ale musi być pod kontrolą. Po trzech dniach rynek się zrealizował, odzyskał część utraconego terytorium. To nic nadzwyczajnego, po prostu w odpowiednim czasie, w odpowiedni sposób, zjeść to, co trzeba do końca. 01 Przyznanie się do porażki to początek odrodzenia.
Pułapki kontraktowe, które osobiście widziałem: dlaczego większość ludzi zostaje zlikwidowana, a nieliczni mogą stabilnie zarabiać?
Kontrakty w świecie kryptowalut to gra, w której zyski wymienia się na limity strat. Widziałem zbyt wielu ludzi, którzy wchodzili na rynek kontraktów z marzeniem o szybkim wzbogaceniu się, a większość z nich zniknęła w ciągu zaledwie kilku tygodni. Pamiętam, że w zeszłym roku jakiś młody człowiek przyszedł do mnie i powiedział, że zamierza użyć 5000 yuanów kapitału, aby osiągnąć wolność finansową na rynku kontraktów, ale dwa dni później został zlikwidowany. Te historie powtarzają się każdego dnia w świecie kryptowalut. Handel kontraktami rzeczywiście daje zwykłym ludziom możliwość zarobienia na różnicach czasowych, ale pułapek ukrytych w tym jest znacznie więcej, niż się wydaje. Wysoka dźwignia: słodka trucizna
Rynki w konsolidacji to prawdziwy test dla graczy na stole do gry
Patrząc, jak konto powoli się kurczy, dopiero wtedy dostrzegam, że najcięższa próba na rynku to nie gwałtowne wzloty i upadki, ale gotowanie żaby w letniej wodzie. Czy doświadczyłeś kiedykolwiek takiej rozpaczy: cena wciąż się waha, nie zmienia się znacznie, ale po prostu nie rusza? Mówisz sobie, żeby poczekać, ale palce nie słuchają i klikają na aplikację do handlu, rzucając okiem, potem znowu, w myślach zaczynasz się zastanawiać: a może spróbować jednego zlecenia? Jak nie działasz, to nic nie tracisz. Więc wszedłeś na rynek. Efekt? Nie przeszedłeś dwóch kroków, gdy się odwróciłeś, a stop-loss został zrealizowany; dopiero co się odwróciłeś, a znów zostałeś odepchnięty. Konto niepostrzeżenie się zmniejsza, a ty coraz bardziej się z tym nie zgadzasz.