Czy zauważyłeś dziwny fenomen? Każda rozmowa o publicznych łańcuchach przypomina dyskusję o rynku małżeńskim — Solana to ten, który biegnie szybko, ale jest niewiarygodny, Ethereum to ten, który ma solidne zaplecze, ale działa wolno. Pytasz, który wybrać? Wszyscy westchną: gdyby tylko istniała kombinacja. I tak westchnęli przez pięć lat, nic z tego nie wychodząc. Aż do przed dwóch dni, kiedy zobaczyłem wiadomość: grupa DePIN, która początkowo dobrze funkcjonowała na Solanie, zaczęła cicho przenosić się na L2 o nazwie Fogo. Moja pierwsza reakcja: projekty Solany zdradziły? Później, po przejrzeniu dokumentacji technicznej, zrozumiałem — to nie zdrada, Fogo sprawił, że nie muszą zdradzać.
W kręgu trwały dyskusje przez kilka lat: jeśli chodzi o wydajność, wybierz Solanę, jeśli o bezpieczeństwo, wybierz Ethereum, jakby to było rozwód, dzieci muszą opowiedzieć się po jednej stronie.
W rezultacie Fogo po prostu zorganizował "powrót do małżeństwa" — włożył silnik SVM Solany do ciała Ethereum. Po przeprowadzeniu testów, osiągnięto ponad 3000 TPS, a opłata za gaz wynosiła prawie nic, a rozliczenie zapewniało Ethereum.
Teraz fundusze instytucjonalne są całkowicie zablokowane w Ethereum, a DePIN budzi zazdrość, Fogo otworzył zielony kanał: pieniądze nie muszą się przemieszczać, doświadczenie może od razu wzlecieć.
Ta sytuacja nazywa się: Dorośli wszyscy chcą, dzieci tylko dokonują wyboru. #fogo $FOGO @Fogo Official
Wszyscy narzekają, że L1 to „miasto duchów”, jak Vanar zdołał wynegocjować interes z Porsche?
Wczoraj wieczorem, jeden kolega zajmujący się tradycyjnym łańcuchem dostaw zapytał mnie: „Mówicie o decentralizacji w krypto, ale powiedz mi, która sieć pozwoli mi umieścić kilka milionów należności, które bank zaakceptuje jutro, audytorzy sprawdzą pojutrze, a regulatorzy nie zapukają po trzech dniach?” Zamurowało mnie na trzy sekundy, rzeczywiście zostałem zapytany. Tak, nawet jeśli wartość zablokowanych DeFi jest wysoka, to wciąż ci sami starzy gracze przerzucają między sobą? NFT mogą krzyczeć głośno, ale ile zer zostało na dolnej cenie? Ludzie spoza branży patrząc na blockchain, widzą to jak Las Vegas - wiedzą, że ktoś wygrywa, ale boją się wejść, bo mogą stracić nawet swoje spodnie.
Fogo: Czy ta łańcuch publiczny nie działa, czy to ty nie działasz?
Mam jedno pytanie, które trzymałem w sobie przez długi czas: Dlaczego w 2025 roku wciąż mówimy „chcemy to i to jeszcze”? Chcąc uzyskać szybkość Solany, musisz znosić jej sporadyczne przerwy; chcąc bezpieczeństwa Ethereum, musisz płacić wysokie opłaty za gaz; chcąc płynności, musisz utknąć na starej drodze EVM. W kręgach dyskutowano przez pięć lat, a ostatecznie osiągnięto konsensus: niemożliwe trójkąt, zaakceptuj to. Aż do kilku dni temu, kiedy zobaczyłem coś, co prawie sprawiło, że wylałem kawę na ekran — Grupa rodzimych projektów DePIN Solany przenosi się na L2 o nazwie Fogo. Czekaj, dlaczego projekty Solana przenoszą się na L2 Ethereum? Czy to nie jest zdrada rewolucji?
Nie myśl o publicznych łańcuchach jako o 'śmieciach', jak Vanar zdołał rozwinąć biznes pod samym nosem Wall Street?
Wczoraj wieczorem piłem z przyjacielem, który przeszedł z tradycyjnych finansów do świata kryptowalut, zapytał mnie o jedno bardzo bolesne pytanie: "Wy z dnia na dzień krzyczycie o rewolucji blockchain, robiąc to przez tyle lat, poza handlem kryptowalutami i 'śmieciowymi' projektami, co tak naprawdę zrobiliście?" Chciałem się zapierać, ale słowa utknęły mi w gardle. Tak, DeFi jest dość imponujące, ale korzystają z niego wciąż ci sami starzy inwestorzy; NFT było na fali, a teraz? Nawet nie chce się zmieniać awatarów. Powiedział, że ich krąg teraz rozmawia o blockchainie, a postawy są bardzo podzielone: z jednej strony uważają, że ta rzecz prędzej czy później jest przyszłością, z drugiej strony myślą, że żaden z tych publicznych łańcuchów nie jest warty uwagi - albo są za wolne, albo za drogie, albo są scentralizowane, albo działają w zgodzie z przepisami na gołych nogach.
Zacznijmy od pytania o duszę: Kiedy ostatnio robiłeś coś "poważnego" na publicznym łańcuchu?
Nie mów nic, ja też tak miałem. Ale ciekawe jest to, że BMW ostatnio cicho wprowadziło samochód Vanara - nie po to, aby wydawać NFT i oszukiwać inwestorów, ale naprawdę przeniosło kredyty węglowe na łańcuch.
To działanie ma coś w sobie. Co jest teraz najgorętsze w kręgach finansowych? Zgodność ESG, płatności transgraniczne, RWA. Tradycyjni giganci są mocno ograniczeni przez wskaźniki emisji węgla, mają tyle gotówki na koncie, że nie wiedzą, gdzie ją wydać, i są coraz bardziej zdenerwowani.
Vanar bezpośrednio podał im drabinę: wydajność na poziomie (Gas od lat 0.0001), pełna zgodność, pomagają im w śledzeniu węgla, obniżają koszty płatności. Nie angażują się w gry z detalistami, tylko zarabiają na prawdziwych pieniądzach.
Wszyscy narzekają, że L1 to 'martwe łańcuchy', jak to się stało, że Vanar stał się ulubieńcem instytucji?
Zadajmy najpierw bolesne pytanie: kiedy ostatnio otworzyłeś portfel, oprócz zbierania airdropów i handlu Meme, robiąc coś 'poważnego' na publicznej łańcuchu? Nie krępuj się, ja też tak mam. W tej rundzie cyklu, zdecydowana większość L1 stała się 'wyrzutniami Meme' - oprócz hazardzistów biegających w tę i we w tę, żadne aplikacje nie mogą się uruchomić. Kiedy ktoś spoza branży wspomina blockchain, pierwsza reakcja to nadal 'wycinanie trawy'. Ciekawe, że w zeszłym tygodniu piłem herbatę z gościem, który pracował w tradycyjnej branży płatniczej przez dwadzieścia lat, a jego jedno zdanie mnie zaskoczyło: 'Wy w kryptowalutach codziennie krzyczycie o rewolucji, a nasza tradycyjna finansowa co roku płaci setki miliardów dolarów za opłaty za transakcje międzynarodowe, to czemu nie przyjdziecie i nie przejmiecie interesu?'
Czy Fogo przyszedł, aby zniszczyć miejsce, czy aby posprzątać bałagan?
Czy zauważyłeś dziwny fenomen? Społeczność Solany codziennie krytykuje Ethereum za „wolność i drogość”, a społeczność Ethereum codziennie kpi z Solany za „przerwy i kruchość”. Obie strony kłóciły się przez kilka lat, nikt nie mógł przekonać nikogo, w końcu każdy grał po swojemu - aż do przedwczoraj, kiedy zobaczyłem dane: Projekty DePIN w ekosystemie Solany cicho migrują na L2 o nazwie Fogo. Zaraz, dlaczego projekty Solany muszą uciekać do L2 Ethereum? Czy to nie jest zdrada? Dopiero później zrozumiałem - to nie jest zdrada, obie strony nie chcą się poddać. Jak bardzo podzielony jest obecny rynek?
Wszyscy mówią, że Layer 1 już stał się chaotyczny, jak to możliwe, że Vanar wciąż "ciszej robi wielkie pieniądze"?
Bracia, czy ostatnio ta sytuacja na rynku nie jest trochę myląca? Kilka dni temu siedziałem z kilkoma starymi inwestorami przy grillu, a jeden z chłopaków mocno zapił piwo, spojrzał w niebo i westchnął: "Teraz te L1, jeden lepszy od drugiego, przed startem mówią, że będą wielkie, a po starcie spadają tak, że nawet matka ich nie poznaje. Jak słyszę słowa 'nowy blockchain', od razu dostaję PTSD." Rozumiem, co mówisz. Rzeczywiście, ta tura cyklu na torze Layer 1 już od dawna jest czerwonym morzem — Ethereum zjada swoje zasoby, Solana balansuje na krawędzi, Avalanche jest letni, a nowi gracze często mówią o "jakimś pomyśle na bezpieczeństwo" czy "jakimś wsparciu kapitałowym", a co z tego wynika? Poza tymi, którzy zbierają airdropy, prawdziwych użytkowników jest niewielu.
Nie wspominaj o Layer 1, bo od razu chwycę się za portfel! Jak ten "niewidzialny wóz bojowy" Vanar potrafi poradzić sobie z różnymi problemami?
Szczerze mówiąc, gdy tylko słyszę, że jakaś nowa publiczna sieć mówi "nasz TVL to tyle i tyle", to od razu czuję się przytłoczony — to tylko dane upiększające, a gdy przychodzi do rzeczy, uciekają szybciej niż króliki.
Ale w zeszłym tygodniu, gdy rozmawiałem z gościem z tradycyjnych finansów, jego jedno zdanie otworzyło mi oczy: "Wy w krypto tyle lat się bawicie, czy nie możecie zrobić czegoś zgodnego z przepisami?"
To nie trafiło w sedno sprawy Vanara?
Co jest teraz najgorętszym tematem w finansach? To, że amerykańska SEC złagodziła podejście do krypto, a BlackRock i inne giganty krzyczą, że chcą wejść. Ale czy odważą się na te zdecentralizowane węzły, kopie kodu publicznych sieci? Nie odważą się.
Vanar jest mądry, bo wcześniej przygotował "kartę zgodności". Nie tylko jego wydajność techniczna jest imponująca (prędkość miażdży całą masę tzw. zabójców Ethereum), ale kluczowe jest to, że jego architektura jest zaprojektowana tak, aby zyskać aprobatę organów regulacyjnych.
Zobacz, na jakie płatności i tor RWA się ostatnio skupił, to wszystko jest wkrótce do zaspokojenia potrzeb instytucji. Gdy inne L1 wciąż walczą o rynek Meme, Vanar już rozłożył czerwony dywan dla tradycyjnego kapitału.
To jest prawdziwy "niewidzialny wóz bojowy" — nie rywalizuje z detalistami, tylko czeka na wejście wielorybów. #vanar $VANRY @Vanarchain