Czy zauważyliście, że teraz wszyscy giganci technologiczni grają w bardzo brudną grę? Sprzedają wam najdroższy sprzęt, ale zakładają mu najcięższe jarzmo.

Niezależnie od tego, czy to inteligentny samochód za dziesiątki tysięcy, czy przemysłowy dron za kilka tysięcy, jeśli nie płacisz producentowi „opłaty za usługi w chmurze” co miesiąc, te żelazne kawałki z najwyższą mocą obliczeniową w mgnieniu oka staną się elektronicznym odpadkiem.

Ten model biznesowy „karmienia chmurą” w zasadzie pozbawia maszyny ekonomicznej osobowości.

Ostatnio zgłębiłem projekt techniczny @Fabric Foundation , który polega na wydawaniu tym „cyfrowym niewolnikom” dowodów tożsamości i kart bankowych.

Poprzez $ROBO protokół, Fabric zbudował warstwę protokołu sieciowego, która może automatycznie rozliczać:

Zarabianie: Roboty zbierają dane środowiskowe lub moc obliczeniową podczas pracy, które można bezpośrednio sprzedać na blockchainie usługodawcom z potrzebami.

Wydawanie: Gdy brak prądu lub internetu, roboty mogą bezpośrednio używać zarobionych $ROBO do rozliczenia się z gniazdem ładującym lub stacją bazową, omijając serwery producenta, nie potrzebując przy tym ludzkiego „zatwierdzającego”.

Wielu ludzi nie rozumie obecnej męczarni Robo, ponieważ wciąż obstawiają, który robot danej firmy sprzedaje się dobrze.

Ale to tak, jak 20 lat temu, gdy nie musiałeś zgadywać, który telefon będzie popularny; wystarczyło zainwestować w stację bazową, która pozwala wszystkim telefonów łączyć się z siecią.

Dopóki przyszli producenci sprzętu nie zamierzają otworzyć własnego banku, taki system kart bankowych z autonomicznym rozliczaniem w Internecie rzeczy będzie niezbędny.

Nie czekaj, aż pewnego dnia twój dron zacznie „pracować” na opłaty za energię elektryczną, aby zdać sobie sprawę z potęgi tego podstawowego protokołu.

#robo