Wszyscy krzyczą o zdecentralizowanej AI, ale zdecydowana większość projektów nawet nie potrafi przeprowadzić podstawowej weryfikacji rozumowania na łańcuchu
Obecny trend AI i kryptowalut na rynku sprawia, że ludzie czują się zażenowani, otwierając dziesiątki białych ksiąg, w których wszędzie zmieniają nazwę EVM, a następnie dodają zdecentralizowany oracle, by móc nazywać to AI blockchainem. Taka architektura jest logicznie całkowicie rozdzielona, agent działa poza łańcuchem, a łańcuch odpowiada jedynie za rejestrację, co nie różni się zasadniczo od korzystania z serwerów AWS. Ostatnie dni spędziłem na głębokiej analizie danych testowej sieci Vanar Chain i odkryłem, że ich podejście jest dość nietypowe – nie biorą udziału w zatłoczonym morzu EVM, ale stworzyli warstwę pamięci semantycznej specjalnie dla agentów.
To w istocie trafia w największy ból obecnych agentów AI. Obecnie agenci najbardziej boją się braku pamięci, po kilku zdaniach zapominają, a tradycyjnym podejściem jest przechowywanie pamięci na Arweave lub IPFS, co działa jak ślimak. Vanar bezpośrednio na poziomie L1 wspiera natywną semantyczną indeksację danych gorących, co oznacza, że Twój agent może w milisekundach uzyskać kontekst, a taka natywna architektura rzeczywiście pokonuje te, które wciąż używają middleware do łatania swoich produktów. Porównując go z Near, chociaż technologia shardingu Near jest bardzo silna, Vanar wydaje się lepiej rozumieć potrzeby dużych modeli w kontekście optymalizacji struktury danych dla wysokiej częstotliwości wnioskowania AI.
Jednak technologia to jedno, a wdrożenie to zupełnie inna sprawa. Obecny mechanizm synchronizacji węzłów Vanar czasami zawodzi przy dużym obciążeniu. Raz miałem do czynienia z nieco bardziej skomplikowaną interakcją kontraktów, a hash transakcji utknął na pół minuty. Ponadto, tak zwany mechanizm weryfikacji obecnie bardziej pozostaje w idealnym stanie środowiska testowego, gdy przyjdzie czas na rywalizację z mocą obliczeniową w całej sieci, czy wytrzyma ataki, to nadal pozostaje pytaniem. Taki łańcuch zaprojektowany specjalnie do komunikacji maszynowej znajduje się w sytuacji bardzo podobnej do wczesnego Ethereum – droga została przygotowana, ale pojazdy, które po niej jeżdżą, to wciąż stare samochody do poruszania się po mieście, co rzeczywiście wygląda na marnowanie wydajności.
