Coś ważnego dzieje się w Europie i nie jest dostrzegane.
Sprzedaż detaliczna w strefie euro#EUROZONE spadła bardziej niż oczekiwano w grudniu. Mówiąc prosto, ludzie wydawali mniej pieniędzy, szczególnie na rzeczy niekonieczne. To wyraźny znak, że odbudowa wydatków konsumpcyjnych wciąż jest słaba.
Zgodnie z danymi oficjalnymi, sprzedaż detaliczna spadła o 0,5% w porównaniu do poprzedniego miesiąca, kończąc 2025 w łagodnym tonie. Liczby z listopada również zostały skorygowane w dół, co pokazuje, że spowolnienie zaczęło się wcześniej, niż wielu się spodziewało.
Gdzie ludzie ograniczają wydatki
Największy spadek pochodził z artykułów nieżywnościowych, takich jak odzież, elektronika i inne zakupy uznaniowe. To sugeruje, że gospodarstwa domowe są bardziej ostrożne i selektywne w swoich wydatkach.
Sprzedaż żywności i napojów wykazała niewielki wzrost, co ma sens. Ludzie wciąż potrzebują podstawowych rzeczy, ale wyraźnie unikają dodatkowych lub luksusowych wydatków.
Raport krajowy po kraju
Spowolnienie nie było takie samo wszędzie:
Francja, Włochy i Hiszpania zgłosiły miesięczne spadki sprzedaży detalicznej
Niemcy wykazały skromny wzrost, oferując mały promyk nadziei
Nawet przy nieco lepszej sytuacji w Niemczech, ogólny obraz pozostaje kruchy.
Zaufanie rośnie — ale wydatki nie
Oto interesująca część.
Najnowsze dane z Komisji Europejskiej pokazują, że zaufanie konsumentów poprawiło się w styczniu. Ludzie mówią, że czują się trochę bardziej optymistycznie — ale jeszcze nie wydają więcej.
Ta luka między zaufaniem a rzeczywistymi wydatkami pokazuje, że wiele gospodarstw domowych wciąż martwi się o przyszłość, rosnące koszty i niepewność ekonomiczną.
Co to oznacza na przyszłość
Ekonomiści uważają, że wzrost gospodarczy Europy w 2026 roku będzie głównie oparty na popycie krajowym, szczególnie wydatkach gospodarstw domowych. To sprawia, że ten spowolnienie jest niepokojące.
W skali roku sprzedaż detaliczna była nadal o 1,3% wyższa niż w zeszłym roku, co pokazuje, że gospodarka nie załamuje się. Ale miesięczny spadek mówi nam, że ożywienie jest nierówne i kruche, a nie silne czy bezpieczne.
Szerszy obraz
Europa nie jest w kryzysie — ale też nie wyszła z opresji.
Ludzie są ostrożni.
Wydatki są selektywne.
Zaufanie poprawia się powoli, ale portfele pozostają napięte.
Dla decydentów i rynków, to przypomnienie, że prawdziwe ożywienie zaczyna się, gdy ludzie czują się na tyle bezpieczni, aby znowu wydawać — a ten moment jeszcze nie nadszedł.
