Szczerze mówiąc, jeśli ostatnio otworzyłeś wykresy i pomyślałeś „dlaczego wszystko po prostu krwawi?” — tak, to samo.
Na początku 4 lutego rynek wydaje się ciężki. Nie dramatyczny, nie euforyczny — po prostu jedna z tych niewygodnych faz, w których sprzedawcy wydają się być wszędzie.

Bitcoin $BTC brał na siebie większość ciosów. Spadł poniżej obszaru $73k–$74k w niektórych sesjach, co jest najniższym poziomem, jaki widzieliśmy od końca 2024 roku. W zależności od godziny, krążył wokół średnich $70k do niskich $80k, ale szkody już zostały wyrządzone. Ruch w dół o 5–10% może nie brzmieć szalenie w terminach kryptowalut, ale gdy dzieje się to szybko — zwłaszcza w trakcie weekendu o niskiej płynności — boli.
Likwidacje narastały szybko. Miliony zostały wymazane, głównie długie pozycje, a BTC był głównym impulsem. Gdy ten domino zaczyna się przewracać, wszystko inne podąża za nim.
Dlaczego teraz? To nie tylko jedna rzecz.
Dolar znów był silny, oczekiwania na cięcia stóp procentowych na 2026 rok są odkładane, a na rynkach panuje ogólny nastrój „risk-off”. Można to zobaczyć także poza kryptowalutami — akcje chwiejne, metale przyciągają oferty, pieniądze przesuwają się w bezpieczniejsze zakątki. Kryptowaluty zwykle odczuwają tę zmianę jako pierwsze i najdotkliwiej.
Niektórzy analitycy podają przerażające liczby — ekstremalne scenariusze krachu, porównując to nawet do przeszłych kryzysów finansowych. Osobiście uważam, że to najgorsze scenariusze, a nie najbardziej prawdopodobny wynik. Jednocześnie trudno zignorować, jak szybko sentyment się zmienił. Indeksy strachu są głęboko w czerwieni, a to czuć na osi czasu.
$ETH również nie zostało oszczędzone. Przesuwa się w okolicach $2.2k–$2.3k po mocnym spadku w krótkim czasie. Solana prawdopodobnie jest tym, na co ludzie zwracają teraz największą uwagę. Handel w pobliżu $100 znów jest trudny, zwłaszcza po tym, gdzie była niedawno. Ten poziom wydaje się psychologiczny — złamać go czysto i sprawy mogą się skomplikować, utrzymać go i może krwawienie spowolni.
Altcoiny, jak zwykle, radzą sobie gorzej niż Bitcoin. Tak się dzieje, gdy rynek staje się nerwowy — ludzie sprzedają ryzyko najpierw, a pytania zadają później.
Jednak to nie jest tylko katastrofa.
Instytucjonalne sprawy nie zniknęły. ETF-y wciąż widzą aktywność, rozmowy o regulacjach wciąż trwają, a wielkie projekty wciąż się rozwijają. Żadne z tego nie ratuje cię w krótkim okresie, ale ma znaczenie, gdy spojrzysz szerzej.
Warto również powiedzieć: sentyment wydaje się wyblakły. Historycznie, to nie wtedy rynki osiągają szczyty — zazwyczaj dzieje się to, gdy są bliżej resetu. To nie oznacza, że odbijemy jutro. To po prostu oznacza, że wiele słabych pozycji zostało już wymuszonych.
Dla mnie to wydaje się jednym z tych etapów, przez które zawsze przechodzi kryptowaluta — dźwignia zostaje oczyszczona, oczekiwania zostają zminimalizowane, a cierpliwość jest testowana. Brutalne, jeśli jesteś nadmiernie eksponowany. Zarządzalne, jeśli nie jesteś.
Niezależnie od tego, czy kupujesz powoli, czekasz bezczynnie, czy po prostu obserwujesz z boku, kluczem w tej chwili jest nie dać się ponieść emocjom. Ten rynek nagradza ludzi, którzy przetrwają nudne, brzydkie momenty.
Co robisz — dodajesz powoli, czy czekasz, aż kurz opadnie najpierw?


