Ta fala szaleństwa AI w Crypto, każdy kto na to patrzy, ma wrażenie, że wszystko jest chaotyczne i zachwycające. Za dużo projektów, mówiąc wprost, najpierw myślą, jak zarobić pieniądze i wyemitować monety, a potem wyciągają kilka kawałków złomu AI z kąta, stukając je razem. Na powierzchni błyszczące, w rzeczywistości, po kilku krokach na drodze, rozpadają się na kawałki. Dlaczego? Podwozie to wciąż zepsuta bryczka, zaprojektowana dziesięć lat temu, a ty próbujesz zamontować na niej rakietowy booster, co prawda na początku przyspiesza, ale w zakręcie przewraca się na bok, nie da się tego naprawić.

Vanar bawi się zupełnie inaczej. Od początku do końca, to jest budowane z myślą o potrzebach tych silikonowych małych przodków z AI. Nie chodzi o późniejsze kładzenie płytek, ale o fundamenty, belki, słupy i instalacje elektryczne, które są dostosowane do ich stylu życia. To właśnie daje powód poważnym firmom, by zainwestowały swoje zasoby.

To, co przeraża największe firmy w AI, to jego podejście 'robię, co chcę, a ty się nie wtrącaj'. Gdy zapytasz, dlaczego podjęło taką decyzję, wzrusza ramionami: natchnienie przyszło. Vanar zastosował dla niego zaklęcie, wszystkie dane skąd pochodzą, jak myśli na każdym kroku, są pieprzonymi gwoździami wbitymi w łańcuch, nie ma ucieczki. myNeutron jest jak wiarygodny hipokamp dla AI — nie to, że zapomina po łyku wody, jak złota rybka, ale pamięta plotki, które omawialiśmy w zeszłym miesiącu, a w przyszłym miesiącu znów potrafi o tym mówić jak stary wyjadacz. Kayon jest jeszcze lepszy, przenosi skomplikowaną intelektualną pracę bezpośrednio na łańcuch, każdą dedukcję pokazując na tacy, jakby cofał nagranie z monitoringu, gdy firmy sprawdzają rachunki, to jak oglądanie serialu, bez żadnych wątpliwości.

Gdy przychodzi czas na prawdziwą pracę, Flows działa jak niezawodny autopilot: AI zastanawia się, a potem od razu wciska gaz, płaci, rozlicza, wysyła logistykę, przez cały czas nie chce szukać nikogo do podpisania. Inne łańcuchy najwyżej naprawią ci autostradę, Vanar od razu dostarcza kierownicę, hamulec i nawigację, jazda jest naprawdę płynna.

Przejście na ten ruch w Base to naprawdę sprytna decyzja. Inteligencja z natury nie lubi być zamykana w małych czarnych pokojach, Vanar po prostu zrobił swoje niesamowite moduły pamięci i dedukcji jako dodatek, wpięty w najbardziej ruchliwy kawałek sieci. Nie chodzi o to, żeby na siłę zajmować teren, ale o to, żeby aktywnie stać się infrastrukturą w tłumie, a w miarę korzystania wszyscy nie będą mogli się bez ciebie obejść.

AI nie interesuje się uczeniem się, by ludzie klikali na portfel, wpisywali hasła, potwierdzali, to, czego chcą, to automatyzacja rozliczeń, która jest płynna jak oddech. To, co ma Vanar, idealnie buduje 'system nerwowy' dla przyszłych pracowników opartych na krzemie.

Rynek teraz wciąż goni za tymi jednego wieczoru eksplodującymi fajerwerkami, ale gdy prawdziwe potrzeby przedsiębiorstw się obudzą, nie będą się oglądać i pobiegną w tę trasę, która ma w sobie inteligencję. Cena i popularność Vanara teraz są tak ciche, jak zapracowany zawodnik — w momencie wystrzału nikt się nie interesuje, a na linii mety już zrzucił innych z oczu.

Stawiam na to zdanie: gdy AI naprawdę przejmie kontrolę nad gospodarką, zwycięzcami na pewno nie będą ci, którzy składają kawałki, ale ci, którzy budują silniki od podstaw.

@Vanar $VANRY #vanar