Większość L1-ów rywalizuje na poziomie narracji.
Vanar Chain cicho rywalizuje na poziomie wykonania.
To, co czyni go wartym uwagi, to nie głośna mapa drogowa, ale zestaw wyborów projektowych, które rozwiązują rzeczywiste problemy operacyjne.
Opłaty są przewidywalne i powiązane z walutą fiducjarną.
Zespoły mogą planować koszty infrastruktury jak SaaS, a nie spekulować na zmienności gazu. To ma znaczenie dla firm planujących z wyprzedzeniem.
Transakcje odbywają się według zasady FIFO.
Pierwszy wchodzi, pierwszy wychodzi. Proste. Sprawiedliwe. Zmniejsza to zamieszanie wśród użytkowników, zapobiega gromadzeniu priorytetów i sprawia, że zachowanie aplikacji jest bardziej przewidywalne.
Vanar traktuje dane jako infrastrukturę.
Jego warstwa danych, która jest czytelna maszynowo i gotowa na AI, została stworzona dla systemów, które potrzebują czystych danych wejściowych, a nie tylko danych wyjściowych czytelnych dla ludzi.
Budowniczy są priorytetem.
Kompatybilność z EVM zmniejsza tarcia, skraca czas migracji i pozwala zespołom skupić się na produkcie zamiast na przepisaniu.
Decentralizacja jest traktowana pragmatycznie.
Stabilność przede wszystkim. Kontrolowany zestaw walidatorów na początku. Stopniowa ekspansja w miarę twardnienia sieci.
Podczas gdy wiele L1-ów goni za uwagą, Vanar buduje tory niezawodności.
A prawdziwa adopcja zawsze podążała za przewidywalnością, a nie hałasem.
@Vanar
