To jest 84. „ostatnie wytrząsanie” przed tak zwanym parabolicznym wybiciem.
Każdy cykl
ta sama obawa
taka sama wymuszona sprzedaż
taka sama niewiara
Rynki nie łamią tłumów raz
tylko mielą je w dół raz za razem
aż przekonanie zniknie
Dopiero po tym
dopiero zaczyna się prawdziwy ruch