Te dwa dni spadków Bitcoina sprawiły, że nie mogłem zasnąć w nocy! Wczoraj jeszcze widziałem, jak wahał się powyżej 80 tysięcy dolarów amerykańskich, dziś, gdy otworzyłem oczy, spadł bezpośrednio do 78 tysięcy, 75 tysięcy, w ciągu 24 godzin spadł o 7-84 punkty, w ciągu 48 godzin z okolic 90 tysięcy zjechał w dół, to prawie jak jazda kolejką górską w dół. Jako stary uczestnik rynku, moja pozycja znacznie się zmniejszyła, w grupie wszędzie słychać lamenty: „Koniec, koniec, tym razem naprawdę jest niedźwiedź!” A wy? Czy też patrzycie na wykresy w zdumieniu, zastanawiając się, czy to jest tylko mała korekta, czy zapowiedź dużego rynku niedźwiedzia? Nie spieszcie się, dziś przyjrzymy się dokładnie: czy rynek niedźwiedzia już nastał? Czy spadnie dalej do 40 tysięcy dolarów? Jeśli to prawdziwy niedźwiedź, jak długo to potrwa? Kiedy rynek byka wróci?


Najpierw powiem o tle tego dużego spadku. W październiku 2025 roku Bitcoin osiągnął historyczny szczyt na poziomie 126 tysięcy, wszyscy byli podekscytowani, myśląc, że zmierza do 200 tysięcy. A jednak w 2026 roku, po kilku dniach, zaczął spadać, na koniec stycznia nagle przyspieszył, gdy płynność zaczęła się kurczyć, spadł bezpośrednio poniżej 85 tysięcy, przełamując wsparcie na poziomie 80 tysięcy, teraz waha się w okolicy 78-79 tysięcy. Dlaczego? To stara historia: Fed nie daje jasnych sygnałów, globalna płynność się kurczy, instytucje realizują zyski, a także reakcje łańcuchowe związane z wybuchem dźwigni. W wiadomościach wszędzie pojawiają się nagłówki „Bitcoin spadł poniżej 80 tysięcy” i „kryptorynek w chaosie”, to naprawdę przerażające.


Czy rynek niedźwiedzia już nastał?

Szczerze mówiąc, teraz mam mieszane uczucia. Ci, którzy są pesymistami, skaczą z radości: niektórzy mówią, że na koniec 2025 roku to będzie szczyt tego cyklu, a w 2026 roku przejdziemy w tryb rynku niedźwiedzia; dane on-chain również są przerażające, długoterminowi inwestorzy zaczęli sprzedawać, wielu z nich już ma straty; są też technicy, którzy obserwują łamanie wielu cykli, mówią, że struktura została zniszczona, rynek niedźwiedzia został potwierdzony. Na Reddicie ktoś nawet bezpośrednio krzyczy „wszystkie ramy czasowe są złamane, rynek niedźwiedzia jest pewny”, to brzmi naprawdę przerażająco.


Ale osobiście uważam, że jeszcze nie nadszedł czas na ostateczne wnioski. Ta fala spadków o 30-40% od szczytu jest naprawdę dotkliwa, ale w historii było wiele przypadków, gdy w trakcie rynku byka spadki przekraczały 50%. Ta fala z 60 tysięcy do 30 tysięcy w 2021 roku również wywołała okrzyki: rynek niedźwiedzia przyszedł, a potem podwoiła się. Instytucje wciąż inwestują w ETF-y, tylko że tempo spadło; efekt halvingu, chociaż osłabiony, ale podaż nadal się kurczy; dodatkowo oczekiwania na przychylność kryptowalut po objęciu urzędu przez Trumpa jeszcze się nie spełniły. Wielu analityków nadal uważa, że 2026 rok to wciąż pozytywny rok, tylko że będzie „nudny”, głównie wahania, nie będzie nagłych spadków. Skłaniam się ku temu, że to głęboka korekta na rynku byka, a nie początek rynku niedźwiedzia. Jeśli to prawdziwy rynek niedźwiedzia, musimy zobaczyć, czy można utrzymać poziom 70 tysięcy jako kluczowy, jeśli spadnie poniżej, to naprawdę trzeba będzie uciekać.


Czy spadnie do 40 tysięcy dolarów?

Ten temat najbardziej boli. Niektórzy mówią bezpośrednio, że może osiągnąć 40 tysięcy, a nawet mniej, powód jest taki, że jeśli makroekonomia naprawdę jest zła, wszystkie aktywa ryzykowne muszą upaść, Bitcoin nie będzie wyjątkiem; są też tacy, którzy porównują z rynkami niedźwiedzia w historii, w 2018 roku spadł z 20 tysięcy do 3 tysięcy, w 2022 roku z 69 tysięcy do 15 tysięcy, a tym razem z 126 tysięcy, symetryczne obliczenia wskazują, że również mogą osiągnąć 40-50 tysięcy.


Ale szczerze mówiąc, nie sądzę, że prawdopodobieństwo spadku do 40 tysięcy jest duże. Dlaczego? Teraz podstawy są zupełnie inne niż wcześniej: instytucje mają ogromne pozycje, ETF-y zablokowały wiele kapitału, a na poziomie państwowym również jest wsparcie, a detaliczni inwestorzy nie panikują tak łatwo jak kiedyś. Większość prognoz wciąż krąży w przedziale 100-200 tysięcy, ekstremalna opinia o 40 tysiącach jest w zasadzie mniejszością. Najbardziej pesymistyczny Luke Gromen mówi tylko „może”, ale sam jest wyznawcą Bitcoina. Jeśli dojdzie do 40 tysięcy, to musi to być kryzys gospodarczy na poziomie czarnego łabędzia. Teraz w okolicy 78 tysięcy, to już jest obszar wysokiego popytu, wiele dużych funduszy przejmuje. Myślę, że najgorsza sytuacja to spadek do ponad 60 tysięcy, 40 tysięcy? Tylko jeśli nastąpi koniec świata.


Jeśli naprawdę weszliśmy w rynek niedźwiedzia, jak długo to potrwa?

Historyczne doświadczenie jest najbardziej wiarygodne. W przeszłości kilka dużych rynków niedźwiedzia: w 2018 roku trwało to około 1 roku, w 2022 roku również około 13-15 miesięcy, od szczytu do dołka to była męczarnia. Jeśli to prawdziwy niedźwiedź, to szacuję, że też potrwa 1-2 lata, w 2026 roku cały rok wahania w dół, a w 2027 roku może osiągnie dno. Ale w teorii cyklu niektórzy mówią, że w drugiej połowie 2026 roku może zacząć się odwrót, z powodu efektu po halvingu + makroekonomicznego cyklu luzowania. W każdym razie, najgorsze w rynku niedźwiedzia nie jest spadek, ale boczny ruch i cięcie zysków, przygotujcie się psychicznie.


Kiedy rynek byka wróci?

To jest to, co wszyscy chcą usłyszeć! Optymiści mówią, że w drugiej połowie 2026 roku sytuacja się poprawi, instytucje przyspieszą wejście, fundusze ETF znowu eksplodują, osiągną nowe szczyty na poziomie 150-180 tysięcy. Niektórzy nawet stawiają na to, że przed końcem 2026 roku wrócimy powyżej 100 tysięcy. Pesymiści uważają, że trzeba czekać do 2027-2028 roku, zanim nowy cykl się rozpocznie. Ale osobiście jestem optymistą: ta korekta wycisnęła bańkę prawie do końca, cena powyżej 70 tysięcy jest naprawdę opłacalna. Gdy tylko Fed wyraźnie da sygnał o obniżeniu stóp procentowych, płynność wzrośnie, a emocje FOMO znowu się pojawią. Nie zapominajcie, że na rynku kryptowalut zawsze jest „kiedy inni się boją, ja jestem chciwy”.


Na koniec powiem szczerze: nikt nie może przewidzieć tego w 100%, rynek kryptowalut to połączenie kasyna i wiary. Teraz w tej sytuacji, ja dokupiłem trochę, ale nie postawiłem wszystkiego. A wy? Czy panicznie sprzedajecie, czy przygotowujecie się do kupna? W każdym razie nadal wierzę, że Bitcoin w dłuższej perspektywie będzie rósł, tylko krótkoterminowo muszę zapiąć pasy bezpieczeństwa. Spadki są bolesne, ale mogą też być okazją do wejścia. Do zobaczenia na rynku!