Indie właśnie wyraziły swoje stanowisko bardzo jasno.



Spekulacyjne handel staje się drogie.



W swoim najnowszym projekcie budżetu rząd indyjski zwiększył podatki od transakcji na kontrakty terminowe na indeksy giełdowe i opcje. Celem jest prosty. Spowolnić nadmierną spekulację detaliczną.



Rynki zareagowały natychmiast.






Co dokładnie się zmieniło




Dwie kluczowe stawki podatkowe zostały podniesione.



Podatek od transakcji papierów wartościowych na kontrakty terminowe na indeksy giełdowe wzrósł z 0,02 procent do 0,05 procent.



Podatek od premii opcyjnych i realizacji opcji wzrósł z 0,1 procent do 0,15 procent.



Te liczby wyglądają na małe.


Ale w handlu wysokiej częstotliwości i pochodnymi mają duże znaczenie.



Każda transakcja staje się nieco droższa.


W ciągu tysięcy transakcji koszty szybko się kumulują.






Reakcja rynku była natychmiastowa




Reakcja nie była subtelna.



Główny indeks Indii, NIFTY 50, spadł prawie o 3 procent w ciągu dnia.



Akcje Bombajskiej Giełdy Papierów Wartościowych spadły gwałtownie.


Główne firmy brokerskie, takie jak Angel One, również sprzedały.


Rynki natychmiast zrozumiały przesłanie.



Dlaczego Indie robią to teraz




Uczestnictwo detaliczne w Indiach eksplodowało w ciągu ostatnich kilku lat.



Łatwe aplikacje.


Niskie opłaty.


Wysoka dźwignia.


I wzrost handlu opcjami.



Indie stały się największym rynkiem na świecie pod względem wolumenu handlu kontraktami.



Ten wzrost wiązał się z ryzykiem.



Większość inwestorów detalicznych traciła pieniądze.


Krótkoterminowa spekulacja wzrosła.


Stabilność rynku stała się kwestią.



Regulatorzy już zaczęli zaostrzać zasady pod koniec 2024 roku.


Ta podwyżka podatku jest kontynuacją tego wysiłku.






To nie jest o zabijaniu rynków




Ten punkt ma znaczenie.



Indie nie są przeciwko rynkom.


To jest przeciwko nadmiarowi.



Celem nie jest zatrzymanie handlu.


Celem jest zmniejszenie hiper spekulacyjnego zachowania, które może destabilizować rynki.



Podnosząc tarcie, władze zmuszają traderów do przemyślenia swoich działań przed nadmiernym handlem.


Według danych udostępnionych przez Stowarzyszenie Przemysłu Futures (FIA), globalne pochodne odnotowały znaczący wzrost w latach po COVID.


Dlaczego pochodne były celem pierwszym




Inwestowanie na rynku gotówkowym nie było głównym problemem.



Opcje i kontrakty terminowe były.



Pochodne pozwalają:




  • Wysoka dźwignia


  • Krótkoterminowe zakłady


  • Szybka utrata kapitału




Gdy spekulacja detaliczna koncentruje się w pochodnych, ryzyko szybko rośnie.



Dlatego regulatorzy koncentrują się tam najpierw.






Szerszy globalny wzór




Indie nie są same.



Na całym świecie regulatorzy stają się coraz bardziej ostrożni w kwestii dźwigni detalicznej.



Gdy uczestnictwo rośnie zbyt szybko, zazwyczaj podążają za tym kontrole.



Rynki takie jak kryptowaluty przechodziły podobne cykle.


Szybki wzrost.


Sukces detaliczny.


Potem regulacja.



Tak systemy próbują zrównoważyć innowacje z stabilnością.






Co to oznacza dla traderów




Koszty handlu są teraz częścią strategii.



Częsty handel staje się mniej atrakcyjny.


Długoterminowe pozycjonowanie staje się bardziej efektywne.



Ta zmiana sprzyja:




  • Dyscyplinowani traderzy


  • Inwestorzy ponad hazardzistów


  • Jakość ponad ilość




Spekulacja nie znika.


Staje się wybiórcze.






Większy sygnał, który rynki wysyłają




Prawdziwym wnioskiem nie są tylko podatki.



To jest intencja.



Indie chcą zrównoważonego uczestnictwa, a nie szaleństwa.


Głębokość, a nie hałas.


Stabilność, a nie ciągła rotacja.



Rynki zazwyczaj dojrzewają w ten sposób.