Teraz rozważając zakup złota i srebra, należy mieć na uwadze kilka rodzajów ryzyka.
Po pierwsze, makroekonomia.
Gdy Rezerwa Federalna zmieni swoje stanowisko na bardziej jastrzębie,
rzeczywiste stopy procentowe zwykle osłabiają atrakcyjność metali szlachetnych.
Ponadto nowe aktywa, takie jak kryptowaluty, również odciągają tradycyjne fundusze zabezpieczające.
Wybór na rynku jest teraz większy niż wcześniej.
Ryzyko zmienności również nie jest małe.
Ceny złota i srebra są mocno uzależnione od dolara, stóp procentowych oraz wydarzeń geopolitycznych,
co krótkoterminowo może prowadzić do gwałtownych wahań.
Szczególnie srebro, według statystyk,
w ubiegłym roku ponad 40% wzrostu było napędzane przez kapitał spekulacyjny.
Emocje pojawiają się szybko i równie szybko znikają.
Gdy sytuacja geopolityczna się uspokoi,
lub gdy giełda podniesie wymogi dotyczące depozytów zabezpieczających,
część gorącego kapitału może szybko się wycofać, co może nawet wywołać spadki w stylu lawinowym.
Dlatego teraz należy być ostrożnym z tymi aktywami:
choć wciąż noszą nazwę „bezpieczna przystań”,
ich rzeczywista zmienność coraz bardziej przypomina instrumenty spekulacyjne.
Jeśli kupujesz je w celu zapewnienia stabilności wartości, musisz być gotowy na znoszenie wahań.
Doświadczeni traderzy teraz często kontrolują swoje pozycje,
oraz bardziej zwracają uwagę na zmiany płynności.
Gdy kapitał zaczyna odpływać, wolno biegający łatwo mogą zostać na szczycie.