Ogólnie rzecz biorąc, plotkarskie pytania dziennikarzy będą bardziej liczne niż obecne pytania dotyczące inflacji, ale Powell wyraźnie nie chce odpowiadać na żadne pytania związane z plotkami, w tym czy po ustąpieniu z pozycji przewodniczącego Fed nadal będzie pełnił funkcję w zarządzie. To również pierwszy raz, gdy w tak długim czasie, w odpowiedziach na pytania dziennikarzy, pierwsze pięć pytań nie zostało odpowiedzianych przez Powella, w tym nawet pytanie Nicka.
W innych pytaniach głównie chodziło o to, czy przejdziemy do etapu obniżania stóp procentowych. Osobiście uważam, że Powell jest raczej gołębi, prawie nie wypowiada się w tonie jastrzębim. Kiedy jeden z dziennikarzy zapytał, czy w przypadku braku zmian na rynku pracy, ale wzrostu inflacji, rozważyłby podwyżkę stóp, Powell odpowiedział, że obecnie to nie jest temat do dyskusji. To pytanie pojawia się niemal za każdym razem, a odpowiedź Powella zawsze jest taka sama.
Chociaż nie wyrażono wyraźnie nadchodzącej ścieżki zmian stóp procentowych, Powell nie odrzucił bezpośrednio możliwości obniżenia stóp na następnej sesji, jak to miało miejsce w dwóch poprzednich przypadkach, lecz stwierdził, że decyzje będą podejmowane w oparciu o dane. To jest bardziej gołębia odpowiedź, a także zaznaczył, że jeśli rynek pracy ulegnie osłabieniu, to Rezerwa Federalna nadal będzie bardziej rozważać obniżenie stóp procentowych. Uważa również, że osłabienie rynku pracy ma duży związek z polityką imigracyjną.
Na tym spotkaniu, osobiście czuję, że Powell jest w „yin-yang” Trumpa, przede wszystkim dlatego, że ryzyko związane z danymi o rynku pracy przyniesie spowolnienie gospodarcze, a głównym powodem jest imigracja, co wszyscy wiedzą, że jest jednym z najbardziej intensywnych działań politycznych od czasu objęcia urzędu przez Trumpa, poza cłami.
Po drugie, uważa, że gdyby nie było ceł, to Rezerwa Federalna już dawno weszłaby w pełny cykl obniżek stóp procentowych. To właśnie cła spowodowały nową falę wzrostu inflacji. Gdyby nie było ceł, obecna inflacja byłaby bardzo bliska 2%. Oczywiście Powell również uważa, że jeśli cła nie będą już wprowadzać żadnych niespodzianek, to w połowie 2026 roku można będzie zobaczyć, że wpływ ceł na inflację osiągnie szczyt, co oznacza, że inflacja powinna zacząć spadać.
Nie ma już wiele do dodania, Powell nadal jest bardzo racjonalny; jego wypowiedzi mieszczą się w przewidywalnych ramach. Nadal utrzymuje 2% inflację i nie zmienia swojego stanowiska, podejmując decyzje w oparciu o dane, nie formułując żadnych prognoz. Niemniej jednak Powell krótko wspomniał o radzie dla przyszłego następcy przewodniczącego Rezerwy Federalnej, aby nie angażować się w wybory i politykę, a także aby utrzymać niezależność Rezerwy Federalnej.
Podsumowując, wpływ tego spotkania na rynek nie jest znaczący.
