W ciągu ostatniego roku kryptowalutowcy najbardziej zwracali uwagę na,
Powella, Trumpa, wojnę rosyjsko-ukraińską, podwyżkę stóp w Japonii,
W zasadzie chodzi o to, że ludzie z branży kryptowalut uważają, że po tych dużych wydarzeniach nadejdzie era dużego dodruku pieniędzy, a sezon fałszywych projektów również się zacznie,
Faktem jest, że nawet jeśli nadejdzie era dużego dodruku, kapitał popłynie głównie do amerykańskich akcji, złota i srebra, a maksymalnie niewielka część trafi do Bitcoina,
Wszystko to na makro wydaje się nie mieć wiele wspólnego z branżą kryptowalut.


