Ostatnio dwie wypowiedzi Trumpa wstrząsnęły światowym rynkiem finansowym: jedna „Mogę sprawić, że dolar wzrośnie i spadnie jak w huśtawce”, traktując światową walutę rezerwową jak zabawkę; druga „Wkrótce ogłoszę kandydata na przewodniczącego Fed”, bezpośrednio wskazując na rdzeń polityki monetarnej Fed. Z profesjonalnego punktu widzenia jest to podwójne wyzwanie dla systemu kredytowego dolara i niezależności Fed, ale mówiąc wprost, Trump chce osobiście trzymać „kierownicę” amerykańskiej waluty, a ta operacja wpływa na całą gospodarkę światową.
Najpierw powiedzmy o zdaniu „Teoria huśtawki dolara”, które brzmi jak wielkie słowa, a w rzeczywistości ukrywa stałą logikę ekonomiczną Trumpa, fachowo nazywaną „instrumentalizacją kursu walutowego”, co w prostych słowach oznacza „niech wzrost i spadek dolara służy amerykańskiej gospodarce”. Trump zawsze był „wyznawcą słabego dolara”, ponieważ przy dewaluacji dolara amerykańskie towary stają się tańsze na eksport, co wspiera przemysł i sprzyja dodatniemu bilansowi handlowemu, co pasuje do jego zasady „Ameryka przede wszystkim”. Ale problem polega na tym, że dolar nie jest zwykłą walutą, jest światową walutą rezerwową i walutą rozliczeniową, a banki centralne, instytucje i inwestorzy na całym świecie trzymają ogromne ilości aktywów w dolarach, a oni pragną „stabilności”, podczas gdy Trump pragnie „słuchać rozkazów”.
Traktowanie dolara jak jojo w rzeczywistości narusza wieloletnią zasadę „depolitaryzacji” dolara. Kiedyś ludzie uważali, że zmiany wartości dolara są określane przez rynek i dane gospodarcze, a nie przez słowa pojedynczej osoby. Teraz Trump wprost mówi „mogę kontrolować”, co oznacza, że informuje cały świat, iż przyszłość dolara będzie zależała od politycznych żądań USA. Nic dziwnego, że po tych słowach indeks dolara natychmiast spadł, a zagraniczne fundusze zaczęły cicho wycofywać się z amerykańskich obligacji, ponieważ nikt nie chce trzymać aktywów, które są manipulowane, co jest bezpośrednim uderzeniem w wiarygodność dolara i prawdziwą reakcją rynku.
Jeśli teoria „jojo” jest określona, to „szybkie ogłoszenie wyboru przewodniczącego Fed” jest kluczowym krokiem, aby Trump mógł zrealizować tę kontrolę, a główny konflikt dotyczy niezależności Fed. Ci, którzy rozumieją finanse, wiedzą, że Fed jest bankiem centralnym USA, ale teoretycznie jest niezależny od rządu, a polityka monetarna (jak podwyżki lub obniżki stóp) powinna opierać się tylko na danych gospodarczych, a nie na politycznych nastrojach, co stanowi fundament stabilności polityki monetarnej dolara. W końcu, jeśli bank centralny zostanie pociągnięty za nos przez rząd, łatwo może w imię krótkoterminowych korzyści politycznych (jak stymulowanie gospodarki przed wyborami) wprowadzić niekontrolowane zasilanie monetarne i dowolnie obniżać stopy, co prawdopodobnie doprowadzi do wybuchu inflacji.
Osoba, którą Trump chce wybrać na przewodniczącego Fed, z pewnością nie jest kimś, kto działa zgodnie z zasadami, lecz kimś, kto jest „w zgodzie z jego myśleniem”. Z obecnych oczekiwań rynkowych wynika, że polityka popularnych kandydatów jest wyraźnie ukierunkowana na jedno: luzowanie - postulują szybkie obniżenie stóp procentowych, a nawet twierdzą, że inflacja nie jest już dużym problemem, a głównym celem jest stymulowanie gospodarki. To idealnie pasuje do żądania Trumpa o słabego dolara: obniżenie stóp przez Fed zwiększa płynność dolara, co naturalnie prowadzi do jego deprecjacji i dokładnie realizuje cel „opuszczenia jojo w dół”.
Mówiąc wprost, wybór Trumpa na przewodniczącego Fed nie jest wyborem „sędziego gospodarczego”, lecz wyborem „wykonawcy polityki”. Jeśli naprawdę wybierze przewodniczącego Fed, który będzie posłuszny rządowi, to niezależność Fed stanie się martwą literą, a polityka monetarna USA stanie się głęboko związana z polityką, Trump każe obniżyć stopy, to będą obniżone, każe deprecjować dolara, to dolar będzie deprecjonowany, co dla globalnego systemu finansowego jest jak bomba zegarowa.
Może ktoś się zapytać, czy Trump naprawdę może swobodnie kontrolować dolara? W rzeczywistości niekoniecznie. Kurs dolara w końcu nie może ominąć fundamentów gospodarczych, inflacja w USA jeszcze nie spadła do celu 2%, rynek pracy, mimo że ma odporność, skrywa niepokojące sygnały, a wymuszenie deprecjacji dolara i obniżenie stóp procentowych przez Fed mogą doprowadzić do powrotu inflacji, co na końcu przyniesie więcej szkody niż pożytku. Co więcej, w Fed jest wielu zwolenników zasady „dane są najważniejsze”, więc nawet jeśli przewodniczącym jest człowiek Trumpa, niekoniecznie będzie miał ostatnie słowo.
Nie można jednak zaprzeczyć, że te dwie wypowiedzi Trumpa wprowadziły ogromną niepewność na globalnych rynkach. Dolar nie jest już tym „stabilnym jak skała” dolarem, a Fed nie jest już tym „niezależnym i ponadczasowym” Fedem, zasady gry na globalnych rynkach finansowych mogą zostać na nowo napisane z powodu tych dwóch wypowiedzi.
Dla nas, zwykłych inwestorów, najbardziej bezpośredni wpływ polega na tym, że wahania wartości aktywów w dolarach będą większe, złoto, waluty inne niż dolar, towary, cyfrowe złoto BTC staną się wyborem dla poszukujących bezpieczeństwa.
A Trump jest zwolennikiem obniżenia stóp procentowych, im bardziej jest asertywny, tym bardziej się cieszę#美联储利率决议
