OpenMind ostatnio wrócił w centrum uwagi kryptowalut z powodu publicznej sprzedaży ROBO.
Ta uwaga jest zrozumiała – ale również myląca.
Jeśli podchodzisz do OpenMind jak do typowego projektu Web3 lub opartego na tokenach, prawie na pewno źle zrozumiesz, co tak naprawdę próbuje osiągnąć.
W swojej istocie OpenMind jest firmą zajmującą się infrastrukturą robotyczną. A problem, na który się koncentruje, nie jest nowy, efektowny ani spekulacyjny. Od lat hamuje rozwój przemysłu robotycznego.
Roboty nie współpracują ze sobą.
Prawdziwą przeszkodą w robotyce nie jest inteligencja
Dzisiejsze roboty są już imponujące.
Mogą widzieć, słyszeć, nawigować, mówić i rozumować przy użyciu dużych modeli. Możliwości szybko się poprawiają.
Prawdziwym ograniczeniem jest koordynacja.
Większość robotów żyje w ściśle kontrolowanych, specyficznych dla dostawcy ekosystemach. Robot od jednego producenta zazwyczaj nie może znacząco współpracować z robotem od innego—brak wspólnej tożsamości, brak wspólnych zasad, brak wspólnego kontekstu.
Nawet gdy działają w tej samej fizycznej przestrzeni, mogą być sobie zupełnie obce.
Ta fragmentacja nie tylko spowalnia innowacje. Cicho ogranicza wartość robotyki jako całości.
Zakład OpenMind jest zaskakująco prosty
OpenMind nie próbuje zbudować mądrzejszego robota.
Stara się uczynić roboty kompatybilnymi.
Ich podejście ma dwie główne części:
· OM1, system operacyjny robota natywnego dla AI, niezależny od sprzętu
· FABRIC, warstwa koordynacyjna skoncentrowana na tożsamości, zasadach i zaufaniu między maszynami
Ambicja jest bliższa Androidowi dla robotyki niż czemukolwiek w społeczności Web3. Idea polega na tym, że gdy roboty dzielą wspólną bazę oprogramowania i wspólną warstwę koordynacji, współpraca staje się możliwa pomiędzy dostawcami, formami i środowiskami.
To jest klucz.
Dlaczego blockchain pojawia się tutaj (i czemu to ma znaczenie)
Komponent blockchainowy ma tendencję do mylenia ludzi.
OpenMind nie używa blockchainu do kontrolowania robotów w czasie rzeczywistym. To byłoby niepraktyczne i niebezpieczne. Zamiast tego, FABRIC jest skierowany na rzeczy, z którymi tradycyjne systemy mają trudności w środowiskach wielopartyjnych:
· Weryfikowalna tożsamość robota
· Publiczne, audytowalne zasady i ograniczenia
· Odpowiedzialność, gdy coś pójdzie źle
· Koordynacja bez jednego centralnego operatora
Innymi słowy, blockchain tutaj mniej dotyczy decentralizacji jako ideologii, a bardziej przenośnego zaufania.
Jeśli roboty z różnych firm kiedykolwiek mają współpracować na dużą skalę, ktoś musi zdefiniować, jak działa zaufanie, gdy nie ma jednego właściciela.
Publiczna sprzedaż ROBO: sygnał, a nie konkluzja
Niedawna publiczna sprzedaż ROBO za pośrednictwem Kaito Launchpad to to, co przywróciło OpenMind do szerszych rozmów o kryptowalutach.
Ale sama sprzedaż nie jest celem.
To, co ma znaczenie, to to, co sygnalizuje: OpenMind zaczyna poważnie myśleć o tym, jak przyszła sieć koordynacji robotów może być ekonomicznie utrzymywana i zarządzana.
To nie oznacza, że model jest udowodniony. Daleko mu do tego.
Technologia jest wciąż wczesna. Koordynacja na dużą skalę w rzeczywistym świecie nie została jeszcze wykazana. A rynki zawsze chętnie wycenią narracje szybciej, niż infrastruktura może dojrzeć.
Zdrowy sceptycyzm jest uzasadniony.
To nie jest historia krótkoterminowa
OpenMind nie pasuje schludnie do czasów rodzimych kryptowalut.
Postęp tutaj jest powolny, fizyczny i bezlitosny. Roboty zawodzą w rzeczywistym świecie. Integracja zajmuje czas. Bezpieczeństwo, niezawodność i zaufanie mają większe znaczenie niż szum.
Jej prawdziwi konkurenci to nie sieci społecznościowe Web3—są to zakorzenione middleware robotyki, zastrzeżone stosy i wielkie firmy budujące systemy zintegrowane wertykalnie.
Zaletą OpenMind, jeśli zadziała, jest bycie otwartym, niezależnym od sprzętu i skoncentrowanym na koordynacji.
Jej ryzykiem jest to, że realizacja jest trudna, terminy są długie, a obecni gracze są potężni.
Dlaczego nadal warto obserwować
Pomimo ryzyka, OpenMind podejmuje rzeczywisty i fundamentalny problem—taki, z którym branża głównie radziła sobie, a nie rozwiązała.
Jeśli roboty mają wyjść poza izolowane wdrożenia i stać się prawdziwie sieciowymi uczestnikami w fizycznym świecie, infrastruktura koordynacyjna będzie nieunikniona.
OM1 i FABRIC to jedna próba zbudowania tej warstwy na wczesnym etapie.
ROBO to dopiero początek tego eksperymentu—nie dowód na to, że się udaje.
Ważne pytanie nie dotyczy tego, czy token działa, ale czy roboty w końcu mogą zacząć współpracować w sposób, w jaki nigdy wcześniej nie mogły.
Jeśli tak się stanie, wiele dzisiejszych debat będzie wyglądać na bardzo wczesne z perspektywy czasu.
Ten artykuł odzwierciedla osobiste badania i obserwacje branżowe i nie jest poradą inwestycyjną.