Krótko mówiąc, przeczytałem histeryczno-urocze piski sojowych pietruszek o #SolanaSeeker i myślę "trzeba bzać, oto oni miliony pisatrow!".
Tym bardziej, że lubię handlować $SOL na spocie, o czym już wspominałem w swoich postach.
Ale zanim wezmę, muszę ustalić, czym właściwie jest ten naprawdę złoty i arcydziełowy sramfon.
I tak, co pod maską według oficjalnych oświadczeń:
Ekran: 6,36" AMOLED, 2670×1200 pikseli z częstotliwością 120 Hz. Nie powiedziałbym, że to coś wyjątkowego.
Procesor: Mediatek Dimensity 7300. Hm))) Nie flagowiec, powiedzmy.
RAM i pamięć: 8 GB RAM + 128 GB wbudowanej pamięci. No cóż, do leżenia na stole w zasadzie wystarczy.
Aparaty są - 108 MP główny, 50 MP tele oraz 32 MP aparat do selfie. ALE PO CO?! Biorąc pod uwagę recenzje na Reddicie dotyczące jakości oprogramowania i szybkości działania tych aparatów.
Bateria: 4500 mAh. Jasne. Jak wszędzie.
Na tym wszystkim kręci się Android 15. Też jasne i też jak wszędzie.
W zasadzie analogi tego cudu to:
-Nothing CMF Phone 2 Pro
-Redmi Note 14 Pro 5G
-Xiaomi Poco X7 5G
A dalej najciekawsze - jak zdobyć swoje wymarzone miliony piastrów:
Solana Seeker promuje airdropy nie jako „darmowe pieniądze”, ale jako nagrody za regularną aktywność w Web3. W praktyce to instalacja dApp’ów, działania on-chain i udział w ekosystemie Solana. Większość dropów to nieliquidne tokeny lub #NTF o wątpliwej wartości. Rzeczywisty zwrot jest możliwy, ale wymaga czasu i uwagi, przy tym brak jakichkolwiek gwarancji zwrotu: dla większości użytkowników koszty czasu przewyższają wyniki.
Oto konkretny przykład z Reddita, który ilustruje, jak ta bzdura z airdropami wygląda w praktyce:

Inny przykład pokazuje, że użytkownicy nawet nie rozumieją, jak i gdzie w ogóle powinno odbywać się uzyskiwanie - ktoś pisze, że nie wie, co powinien robić, gdzie patrzeć i jak w ogóle „claim”:

No i tak dalej, takich przykładów jest mnóstwo, aby zdobyć cokolwiek trzeba ciągle monitorować/komentować/surować/minować i zajmować się podobnym marnowaniem czasu z ukłonem w stronę ADHD. Całość wygląda jak imitacja burzliwej działalności i tworzenie sztucznej aktywności w sieci tylko z określonego oryginalnego urządzenia, które trzeba kupić u tego sprzedawcy. Urządzenie, jak ustaliliśmy wcześniej, niczym szczególnym się nie wyróżnia poza kryptosoftem, który tam wrzucono.
Oficjalnie, airdrop SKR dla właścicieli Seeker rzeczywiście wystartował i jest dostępny przez portfel na telefonie przez ograniczony czas. Ale warunki nie są oczywiste, instrukcje niepełne, a wynik w dużej mierze zależy od aktywności.
I tak, dla siebie wyciągnąłem wniosek:
Ktoś wystarczająco mądry i aktywny się postarał i opracował kolejną "tapalkę", ale na technicznie innym poziomie. Zamówił partię budżetowych smartfonów z ceną detaliczną 150-250 euro, włożył tam swoje oprogramowanie i podsunął chomikom w ładnym opakowaniu pod nowym (nie) sosem.
Taki sobie #HamsterKombat Web3.0 😂
Rzeczywista wartość urządzenia dla większości użytkowników jest ograniczona do eksperymentu z funkcjami Web3; „airdropy” i inne obiecane bonusy to raczej bodziec marketingowy niż stabilny dochód.
Na podstawie danych historycznych dotyczących innych tapalek mogę tylko życzyć powodzenia i w odpowiednim czasie zrealizować zyski wszystkim szczęśliwym posiadaczom tego urządzenia.


