Najważniejszą zdolnością człowieka jest umiejętność ignorowania.
Ostatnio rozmawiałem z kilkoma przyjaciółmi, których znam od wielu lat, i ich ocena mnie zaskoczyła: stałeś się bardziej spokojny.
Ale dobrze wiem, że to nie oznacza, że stałem się mniej bystry, lecz że oddzieliłem spokój od bystrości.
W sytuacjach towarzyskich, chętniej oferuję wartość emocjonalną, aby osoby, na których mi zależy, czuły się zrelaksowane, komfortowo i zrozumiane;
Na poziomie wewnętrznym, wręcz przeciwnie, dzięki większej stabilności i spójności, w miejscach, gdzie naprawdę trzeba wyrazić opinię, staję się ostrzejszy.
W przeszłości także oczekiwałem, że poprzez wyrażanie siebie zyskam akceptację, rezonans i oklaski.
Jednak w obecnym środowisku dyskusji publicznych stopniowo uświadamiam sobie:
nie wszystkie głosy zasługują na odpowiedź, nie wszystkie nieporozumienia wymagają wyjaśnienia.
Tak zwana dojrzałość, być może, polega na tym
że na zewnątrz stajemy się coraz bardziej łagodni, a wewnątrz coraz bardziej ostrożni;
ignorujemy więcej w świecie, a wobec siebie jesteśmy bardziej szczerzy.