Powiem Wam coś, co dało mi dużo spokoju, gdy to zrozumiałem 😮💨👇
Inwestowanie w kryptowaluty to nie wrzucanie wszystkiego w jedną monetę i krzyżowanie palców. Jest coś, co nazywa się równowagą, i choć brzmi to elegancko, jest prostsze, niż się wydaje.
Bardzo często stosowany sposób (szczególnie, aby nie umrzeć z powodu stresu 😅) to ten:
👉 70% w najlepsze kryptowaluty
BTC, ETH, duże projekty. Nie dlatego, że „nie spadną”, ale dlatego, że historycznie najlepiej radzą sobie z wstrząsami. Na przykład Bitcoin wzrósł z 3.000 USD do ponad 87.000 USD w ciągu kilku lat 🟠📈. A przy 130k to maksymalna historia.
👉 20% w altcoinach
Tutaj jest wzrost. Są bardziej zmienne, tak, ale to także te, które mogą pomnożyć się najbardziej. Wiele mocnych altcoinów zaczęło poniżej 1 USD, a dziś są warte dziesiątki lub setki 💥.
👉 10% w memecoinach
To jest czyste ryzyko 😅🔥. Może wyjść bardzo dobrze lub bardzo źle. Dlatego to jest mało. To tak jakby powiedzieć: “ok, bawię się, ale nie stawiam życia na jedną kartę”.
Fakt kluczowy: większość ludzi traci pieniądze nie przez wybór złych monet, ale przez brak struktury i kierowanie się emocjami.
Już zrozumiałem, że nie chodzi o szybkie zarobki, lecz o wytrzymanie dłużej w grze 🧠🧘♀️.
A teraz pytam was 👇
Czy inwestujecie z planem… czy po prostu patrzycie, co się stanie po drodze? 👀🔥
#bitcoin #altcoins #memecoin🚀🚀🚀 #Ethereum #RegladeOro $BTC


