Gdy osiedlamy się w 2026 roku, Ethereum ($ETH ) sygnalizuje ogromną zmianę w momentum. Po udanym upgrade'zie Pectra w zeszłym roku, sieć nie jest już tylko "budującą" — skaluje się w kierunku globalnej dominacji.

Największym katalizatorem na horyzoncie jest upgrade Glamsterdam, który ma być zrealizowany jeszcze w tym roku. W przeciwieństwie do wcześniejszych aktualizacji, Glamsterdam koncentruje się na surowej wydajności, wprowadzając równoległe przetwarzanie transakcji, które w końcu mogłoby uwolnić prędkości mainnetu, aby dorównać efektywności warstwy 2. W połączeniu z planowanym forkiem Heze-Bogota, deweloperzy przygotowują grunt pod sieć, która jest zarówno szybsza, jak i bardziej odporna na cenzurę.

Adopcja instytucjonalna również ewoluowała. Z ETF-ami Spot, które stały się standardem, wyścig trwa o ETF-y z możliwością stakowania, które odblokowałyby miliardy w zysku dla tradycyjnych finansów. Dane pokazują, że popyt na stakowanie już osiągnął rekordowe poziomy, usuwając znaczne zasoby z otwartego rynku.

Jednak skupienie nie dotyczy tylko ceny. Niedawne wezwanie Vitalika Buterina do "przywrócenia bezstronnych fundamentów" przypomina nam, że podczas gdy L2-y wygrywają pod względem prędkości, podstawowa misja Ethereum pozostaje decentralizacja.

Wyrok: Przy kurczącej się podaży i nadchodzącej przebudowie technologii "Glamsterdam", 2026 roku zapowiada się jako rok, w którym Ethereum udowodni, że jest niezłomną warstwą rozliczeniową cyfrowej gospodarki.

ETH
ETH
1,956.92
-0.06%