W obliczu rosnących globalnych napięć geopolitycznych i coraz bardziej kruchych międzynarodowych warunków ekonomicznych, złoto po raz kolejny udowodniło swoją siłę. Ceny wzrosły z mocnym przytrzymaniem, osiągając nowe historyczne maksima, wyraźnie sygnalizując odnowiony i agresywny zwrot inwestorów w kierunku aktywów bezpiecznych przystani.
Świat obecnie porusza się w bardzo wrażliwej fazie. Ostatnie uwagi byłego prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące potencjalnego nabycia Grenlandii wznowiły napięcia geopolityczne, wywołując ostre reakcje ze strony lokalnych władz i budząc poważne obawy o stabilność w regionie arktycznym.
Jednocześnie obawy wzrosły w związku z możliwym zwiększeniem amerykańskich taryf importowych na Europę, które mogą wzrosnąć do 25% do połowy roku, otwierając drzwi do pełnoskalowej globalnej wojny handlowej.
Z makroekonomicznej perspektywy, presja również rośnie z powodu szybkiego osłabienia japońskich obligacji rządowych, stawiając alarmujące pytania o stabilność finansową w jednej z największych gospodarek świata. To środowisko napędza to, co rynki opisują jako „handel deprecjacją”, gdzie inwestorzy stopniowo porzucają waluty i obligacje skarbowe, kierując kapitał w stronę złota jako długoterminowego magazynu wartości.
W międzyczasie uczestnicy rynku uważnie obserwują nadchodzące dane o inflacji PCE w USA, kluczowy wskaźnik używany przez Rezerwę Federalną do kształtowania swojej polityki stóp procentowych. Te dane mają potencjał, aby stać się głównym katalizatorem dla następnego ruchu złota, szczególnie w określeniu, czy Fed utrzyma wyższe stopy, czy zacznie otwierać drzwi do łagodzenia polityki monetarnej.
✨ Szerszy obraz:
Obecny wzrost ceny złota to nie tylko skok cenowy — to odzwierciedlenie zmieniającego się globalnego zaufania. W świecie zdominowanym przez niepewność, ryzyko polityczne i kruchość gospodarczą, złoto ponownie staje się ostateczną tarczą dla zachowania kapitału.
📈 Czy to początek nowego supercyklu złota?
Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach 👇
🔥

