Na początku gry w kontrakty, tak jak większość ludzi, szaleńczo badałem różne wskaźniki, zarwałem noce śledząc rynek, próbując uchwycić każdy ruch. Wykresy świecowe były pokryte liniami trendu, poziomami Fibonacciego, MACD, RSI... Ale co z tego? Konto stawało się coraz mniejsze, a moje nastawienie coraz bardziej się załamywało.