Rozdział 5: Strzał pocisku przeciwpancernego, wszyscy są sobie równi
Mglista góra, Świątynia Pięciu Żywiołów.
Energia płynie chaotycznie jak woda zmącona przez rozbrykane dzieci, pięć rodzajów energii - złoto, drewno, woda, ogień i ziemia - szarpie w powietrzu, czasami wybuchając w kilka dziwacznie kolorowych fajerwerków, barwiąc niebo na sposób, jakby paleta została przewrócona.
Wenren Yi siedzi na kamiennych schodach przed świątynią, trzymając w ręku butelkę wina, od dłuższego czasu nie wkładając jej do ust. Ognista energia krąży wokół niego, piekąc schody, które „syczą” i wydają białą parę.
„Znowu wpadł w szał.” Wypluł korzeń trawy z ust.
W oddali cztery postacie szybko zbliżają się, lądując z różnokolorowym pyłem energii - Wodny Shentu Ziyue, Złoty Xuanyuan Shenjun, Drewniany Rong Cheng Moxi, Ziemski Gongyi Churen.