Dziś nastroje na rynku rzeczywiście są słabe, udało się w końcu przebić do 92000, ale szybko zostało to zepchnięte w dół, jakby siła jeszcze się nie zgromadziła, a rzeczywistość przywróciła nas do punktu wyjścia. Tego rodzaju krótkoterminowe wahania w rzeczywistości bardziej odzwierciedlają to, że rynek czeka na kierunek, a prawdziwy kierunek może się ujawnić dopiero po ostatecznym zatwierdzeniu przez przewodniczącego Fed.
Przed tym, negatywne informacje będą nadal dominować rytm, a kapitał będzie bardziej skłonny do ostrożnego obserwowania sytuacji. Moja strategia to zachowanie cierpliwości, nie podążanie za wzrostami ani nie bycie agresywnym, czekanie na konkretne informacje, ponowne wycenienie oczekiwań dotyczących płynności, a następnie zobaczenie, czy rynek może wyjść na jakiś mocny trend. Krótkoterminowe wahania są nieuniknione, ale długoterminowe możliwości nie zostaną pochłonięte przez ten mały okres fluktuacji.
