W każdej rewolucji cyfrowej następuje ten interesujący punkt zwrotny. Pewnego dnia gracze są po prostu użytkownikami, klikanie wokół, podążając za historią. Następnego dnia sami budują tę historię. Widziałem, jak ta zmiana zachodzi w Web3, a nigdzie nie jest to bardziej widoczne niż w Yield Guild Games. YGG nie tylko zakłada kolejnej społeczności gier; rysują plan dla nowego rodzaju pionierów, ludzi, którzy naprawdę kształtują i kierują w stronę, w którą zmierza gry online. Co mnie naprawdę przyciąga? Cała ta transformacja nie jest napędzana efektownymi zrzutami tokenów czy dzikimi spekulacjami handlowymi. Pochodzi z czegoś znacznie bardziej ludzkiego: uczestnictwa.
Jeśli się nad tym zastanowisz, społeczności graczy zawsze były potężne. Ludzie tworzyli klany, gildie, sojusze i przyjaźnie na długo przed istnieniem Web3. Pomyśl o dawnych czasach. Niezależnie od tego, jak dużo czasu spędzałeś na grindzie, jak bardzo byłeś oddany, twój wpływ był ograniczony. Mogłeś być najlepszym graczem, najbardziej pomocnym stałym uczestnikiem forum, kreatywnym umysłem stojącym za epicką zawartością fanowską, jednak twój wpływ zazwyczaj kończył się na liście liderów lub wątku komentarzy. Web3 całkowicie to zmienia. To, co większość użytkowników nie zdaje sobie sprawy, to to, że YGG jest jednym z pierwszych ekosystemów, które naprawdę przekształcają tożsamość gracza w długoterminową wartość. Kiedy dołączasz do misji, kiedy pomagasz testować nowe gry, kiedy budujesz reputację w obrębie pulpitu YGG, nie znika to, gdy sezon się kończy. Staje się częścią twojej cyfrowej historii. Staje się czymś, co możesz zabrać do przyszłych gier, przyszłych uruchomień, przyszłych możliwości. Wiele studiów gier teraz nawet traktuje reputację YGG jako wczesny wskaźnik, kim staną się ich najsilniejsi liderzy społeczności. Tak duża jest ta zmiana.
Słowo gildia kiedyś oznaczało miejsce, w którym gracze współpracowali, aby pokonać bossów lub oczyścić lochy. Ale dzisiaj ewoluuje w coś bogatszego: miejsce, w którym gracze współtworzą przyszłość gier na długo przed ich oficjalnym uruchomieniem. YGG buduje społeczności od podstaw, zaczynając od ludzi, którzy odkrywają wczesną zawartość, testują wersje alfa, kończą misje, dają opinie i pomagają kształtować pętle rozgrywki w czasie rzeczywistym. To nie są przypadkowi uczestnicy. Są najwcześniejszymi pionierami cyfrowych światów, które mogą pewnego dnia mieć miliony graczy. A ponieważ ich wkład odbywa się na łańcuchu, nie znikają. Są widoczni, mierzalni i częścią rosnącej tożsamości.
Jest coś potężnego w widzeniu swojego postępu nie tylko w jednej grze, ale w całym ekosystemie Web3. W YGG jest inaczej. Każda misja, każda odznaka, każdy kawałek alfa, który testujesz, wszystko się kumuluje i naprawdę ma znaczenie. Obserwowałem, jak ludzie zaczynają gonić proste misje, a potem kończą prowadząc społeczności, moderując czaty lub nawet działając jako publiczna twarz całych gier. Nie dlatego, że się o to starali, ale dlatego, że ich dotychczasowe osiągnięcia uczyniły ich naturalnym wyborem. Tego rodzaju tożsamość wydaje się bardziej autentyczna niż cokolwiek, co tradycyjne gry kiedykolwiek oferowały. Nie tylko rozwijasz postać, rozwijasz siebie.
Większość społeczności internetowych wygasa, ponieważ opiera się na hype'ie lub krótkoterminowych nagrodach. Ludzie tracą zainteresowanie, gdy nagrody się kończą, prawda? YGG to rozumie. Dlatego zbudowali wszystko na uczestnictwie, a nie tylko na nagrodach. Tradycyjne modele? Gracze przychodzą, gonią nagrody i odchodzą. W YGG odkrywasz nowe gry, kończysz misje, kształtujesz swoją tożsamość, pomagasz nowym projektom wystartować, a zanim się obejrzysz, stajesz się kluczową częścią grupy. Nie chodzi o gromadzenie użytkowników, chodzi o tworzenie pionierów. Co zawsze zauważałem w YGG, to jak łączy graczy i twórców gier w tak organiczny sposób. Twórcy nie tylko rozdają tokeny i mają nadzieję na budowanie szumu. Są w okopach, walcząc razem z resztą zespołu YGG, aby budować szum od pierwszego dnia. Gracze nie tylko obserwują; odblokowują tajną zawartość, pomagają w zarządzaniu i kształtują sposób, w jaki nagrody będą rozdawane w przyszłych grach. Granica między graczem a deweloperem zaczyna się zacierać, a wszystko zaczyna się dziać szybciej razem.
Patrząc w przyszłość, największa zmiana, którą widzę w grach Web3, to przekształcenie się z bycia tylko widownią na faktyczne posiadanie kawałka świata. YGG zmusza graczy do robienia więcej: odkrywania, testowania, przewodzenia i w końcu przejmowania rzeczywistego właścicielstwa. Kiedy ludzie czują, że należą, że mają znaczenie, niezależnie od tego, czy to dzięki reputacji, wczesnemu dostępowi, czy mając rzeczywisty głos, stają na wysokości zadania. Pomagają nowym przybyszom, chronią atmosferę społeczności, rzucają nowe pomysły i naprawdę budują fajne rzeczy. Tak właśnie powstaje następna generacja światów online, nie tylko przez deweloperów czy inwestorów, ale przez społeczności, które są w to w pełni zaangażowane.
Oczywiście, każdy system ma swoje bóle głowy. Systemy reputacji muszą pozostać sprawiedliwe, nikt nie chce, aby oszuści wykorzystywali system. Nie każda gra z wczesnym dostępem będzie hitem, a niektóre społeczności mogą przerośną zespoły, które je prowadzą. Inne mogą po prostu stracić impet na jakiś czas. Musisz również utrzymać równowagę w nagrodach tokenowych, aby gracze czuli się doceniani, nie zamieniając wszystkiego w grind. A gdy więcej studiów wchodzi na rynek, trudniej jest utrzymać wysokie standardy dla misji, tożsamości i postępu. Żadne z tego nie osłabia wizji YGG. Wręcz przeciwnie, pokazuje, dlaczego muszą nieustannie ewoluować, gdy rzeczy stają się większe i bardziej skomplikowane.
Oto, co widzę w przyszłości: gracze wchodzą na sam dół nowych gier, społeczności pomagają kształtować zasady, zanim cokolwiek jeszcze się uruchomi, reputacja otwiera drzwi zamiast zapór płatniczych, a gildie stają się platformami startowymi dla dzikich nowych pomysłów. Przejście od gracza do pioniera to nie jest odległy sen, to dzieje się teraz w YGG. Wkraczamy w erę, w której gracze przestają być pasażerami. Są pilotami. Są współtwórcami przestrzeni cyfrowych, które zamieszkują. I szczerze mówiąc, to najbardziej mnie ekscytuje. YGG nie czeka na przyszłość, już ją buduje. Dlatego chciałbym zapytać, jaka byłaby twoja odpowiedź na to pytanie? Czy jesteś tylko graczem? Czy jesteś gotów stać się częścią historii gier?
