Co jakiś czas w świecie kryptowalut pojawia się projekt, który wydaje się być wyjęty z filmu science fiction.

Ostatnim przykładem jest BitHarvest i jego słynny „BitBooster”, który obiecuje „potroić wydajność kopania Bitcoina bez używania więcej energii ani posiadania własnego ASIC-a”.

Propozycja brzmi atrakcyjnie: podłączasz urządzenie lub aktywujesz plan, a nagle twoja zdolność do kopania Bitcoina się mnoży.

Ale… czy to naprawdę możliwe?

⚙️ Jak naprawdę działa kopanie Bitcoina

Prawdziwy górnik Bitcoina używa ASIC-ów, chipów zaprojektowanych wyłącznie do wykonywania jednej rzeczy: rozwiązywania algorytmu SHA-256 tak szybko, jak to możliwe.

Nie nadają się do innych zadań. Nie odtwarzają muzyki, nie otwierają Netflixa.

Cały projekt opiera się na wydajności elektrycznej i termicznej, mierzonej w dżulach na terahash (J/TH): ile energii zużywa chip, aby wygenerować trylion hashy.

Najlepsze urządzenia na świecie – takie jak Antminer S21 XP czy Whatsminer M60 – już pracują blisko fizycznej granicy możliwości:

od 13 do 30 J/TH w zależności od modelu i warunków.

Zmniejszenie tego o połowę wymagałoby całkowitego ponownego zaprojektowania chipa, produkcji w innym węźle i ponownej optymalizacji elektroniki zasilającej.

To nie jest coś, co można osiągnąć za pomocą pendrive’a ani „decentralizowanej sztucznej inteligencji”.

Wyjaśnione jak w barze

Spójrz, sprzęt do wydobycia Bitcoin działa jak silnik.

Im potężniejszy, tym więcej energii zużywa i tym więcej „pracy” wykonuje.

Inżynierowie spędzają lata na projektowaniu specjalnych chipów (ASIC), aby osiągnąć maksymalną wydajność.

Teraz ludzie mówią, że za pomocą magicznego pendrive’a o nazwie Booster twój silnik będzie działał trzy razy lepiej, nie zużywając więcej paliwa.

To byłoby jakby Twój samochód przejechał 300 km przy tych samych 10 litrach paliwa. Nie istnieje.

Żaden poważny warsztat mechaniczny, żadna fabryka, żaden fizyk na świecie nie mógłby tego zrobić bez całkowitej wymiany silnika.

To samo dotyczy ASIC: są już na granicy fizycznej. Możesz tylko nieco poprawić wydajność dzięki chłodzeniu lub firmware’owi, nie możesz trzykrotnie zwiększyć efektywności.

Dlatego ten booster nie może być prawdziwy. Gdyby był, Bitmain lub Nvidia już go kupiły i zarabiałyby miliardy.”

To, czego nie mówią

  • BitHarvest obiecuje poprawę o 150 % – 300 % bez pokazywania sprzętu, lokalizacji farm czy audytów.

  • Regulator finansowy Kalifornii (DFPI) już wydał nakaz przeciwko niej za oferowanie wartości bez odpowiedniego zeznania.

  • Rosja i Holandia wydały ostrzeżenia dotyczące „sygnałów piramidy finansowej”.

  • Żaden poważny producent ASIC (Bitmain, MicroBT, Canaan) nie wspiera ich przypuszczalnej technologii.

Podsumowując: „booster” to nie innowacja, tylko wymówka, by sprzedać jakąś obietnicę.

🧠 Co możesz nauczyć się z tego

  • Prawdziwe wydobycie wymaga sprzętu, energii i czasu.

  • Żadna „IA”, żadna „warstwa 2” ani „sekretny protokół” nie mogą tego zmienić.

  • Sfałszowania technologiczne często maskują się pod technicznymi słowami i ładnymi zdjęciami.

Jeśli coś brzmi zbyt dobrze, by być prawdą, to w kryptowalutach też tak jest.

Wnioski

Najlepszym antidotykiem na te oszustwa nie jest nieufność wobec wszystkiego, ale zrozumienie, jak działa technologia naprawdę.

Dlaczego, gdy już wiesz, jak się wydobywa Bitcoin, żaden cudowny pendrive już cię nie oszuka.

#EducacionCrypto #AntiScam #Bitcoin #BinanceSquare