Im więcej patrzę na Midnight, tym bardziej wydaje się, że projekt próbuje naprawić coś, co kryptowaluta ignorowała zbyt długo.
Publiczne blockchainy zostały zbudowane na radykalnej przejrzystości. Brzmiało to potężnie w teorii, ale w praktyce ujawniało znacznie więcej informacji, niż większość użytkowników czy firm jest w stanie zaakceptować.
Midnight podchodzi do problemu inaczej. Zamiast wszystko ukrywać, idea polega na udowodnieniu, że coś jest prawdziwe, nie ujawniając danych bazowych.
Ta mała zmiana wiele zmienia.
Osoba powinna być w stanie udowodnić swoją zdolność bez ujawniania całej swojej tożsamości. Firma powinna być w stanie prowadzić logikę bez ujawniania wewnętrznych szczegółów publiczności.
Jeśli Midnight będzie w stanie uczynić taki rodzaj selektywnej weryfikacji praktycznym dla twórców, może stać się czymś więcej niż tylko kolejnym eksperymentem w zakresie prywatności.
Ale jak każda poważna idea w kryptowalutach, prawdziwym testem będzie adopcja.
Na razie to projekt, któremu warto się przyglądać.