Dzieci, mam 33 lata, w tym roku spędziłem 8 lat w świecie kryptowalut, zaczynając od 25 roku życia aż do teraz. Widziałem cztery cykle byka i niedźwiedzia, doświadczyłem niezliczonych wzlotów i upadków. Ktoś mnie zapytał: Czy w końcu zarobiłeś pieniądze?
Szczerze mówiąc - od 2020 do 2022 mój rachunek przekroczył 8 cyfr, teraz codziennie nocuję w hotelu za 2000 złotych za noc, czując się jak w domu.
Ci, którzy urodzili się w latach 80-tych, harują w tradycyjnych branżach jak woły, ja z kolei żyję coraz swobodniej.
Ale myślisz, że polegam na nadprzyrodzonym talencie? Na insiderze? Na all-in? $COS
Nie, dzieciaku, polegam na „głupiej metodzie”, z której wiele osób się śmiało -
metoda inwestycyjna 343. $USDC
To właśnie ona pozwoliła mi zarobić ponad 20 milionów.
Daj mi podać najprostszy przykład, użyjmy Bitcoina:
Pierwszy krok: 3 — Wolno, ale pewnie, najważniejsze, żeby przetrwać
Z funduszem 120000, inwestuję tylko 30% (36 000).
Najpierw stabilizuję pozycję, nie ścigam, nie ryzykuję, nie panikuję.
Inni od razu stawiają wszystko, a ja tylko używam małej pozycji, aby zbudować fundamenty.
Drugi krok: 4 — Wykorzystaj spadki, im niżej, tym lepiej
Wzrost? Czekam na korektę, aby dokupić.
Spadek? Za każdy spadek o 10%, zwiększam pozycję o 10%.
Powoli podnoszę pozycję do 40%.
Inni panikują i sprzedają, ja cały czas kupuję, a koszt coraz bardziej się obniża.
Trzeci krok: 3 — Ostatni cios, trend jest już ustalony
Gdy trend jest stabilny, a sygnał jasny - wtedy wykorzystuję ostatnie 30% kapitału, aby maksymalnie zwiększyć przestrzeń zysku.
Czy to brzmi głupio? Ale w świecie kryptowalut prawdziwie zarabiający ludzie to zazwyczaj ci, którzy konsekwentnie robią „głupie rzeczy”.
Chciwi, pośpieszni, ci, którzy gonią za zyskiem, wszyscy giną po drodze.
A ja polegam tylko na trzech słowach: nie chciwy, nie pośpieszny, nie chaotyczny.