Dlatego ta wizja zasługuje na prawdziwą uwagę. Nie chodzi tylko o mądrzejsze maszyny czy szybszą automatyzację. Chodzi o budowanie logicznych podstaw ekonomicznych dla świata, w którym maszyny mogą działać, koordynować i wymieniać wartość w ramach wspólnych systemów. Może ta przyszłość rozwija się powoli. Może pojawia się w mniejszych krokach zamiast jednego dużego przesunięcia. Może również spotkać opór ze strony istniejących branż, które korzystają z dzisiejszych scentralizowanych systemów. Ale kluczowe pytanie jest już tutaj i nie może być zignorowane.

Przyszłość robotyki nie będzie zależała tylko od inteligencji. Będzie również zależała od tego, kto zaprojektuje zasady, które kierują zachowaniem maszyn i uczestnictwem w gospodarce.

To rodzi kilka ważnych pytań. Jeśli maszyny zaczną wykonywać prawdziwą pracę i tworzyć wartość, kto powinien kontrolować system, który rejestruje i dystrybuuje tę wartość. Czy autonomiczne maszyny będą działać w otwartych sieciach, czy pozostaną zamknięte w korporacyjnych ekosystemach. A może największe pytanie ze wszystkich. W miarę jak wydajność maszyn rośnie, czy korzyści rozprzestrzenią się po społeczeństwie, czy skoncentrują jeszcze więcej władzy w rękach kilku instytucji.

To są pytania, które ukształtują prawdziwą gospodarkę maszynową.

#ROBO $ROBO @Fabric Foundation