Nie każdy upadek w kryptowalutach zaczyna się na łańcuchu. Niektóre z najbrzydszych szkód wciąż przechodzą przez stare finansowe tory jako pierwsze.
JPMorgan jest pozwany za swoją rzekomą rolę w schemacie Goliath Ventures o wartości 328 milionów dolarów, a inwestorzy twierdzą, że bank przetwarzał duże przepływy i ignorował sygnały ostrzegawcze, podczas gdy operacja wciąż przyciągała pieniądze. Skarga mówi, że około 253 milionów dolarów przeszło przez konta JPMorgan, a proponowana pozew zbiorowy został złożony w sądzie federalnym w Kalifornii 10 marca 2026 roku. Osobno, amerykańskie władze aresztowały Christophera Alexandra Delgadowa pod koniec lutego, oskarżając go o oszustwo elektryczne i pranie pieniędzy związane z Goliath Ventures.
Co sprawia, że ta historia jest cięższa, to fakt, że nie brzmi jak awaria smart kontraktu. Brzmi jak awaria legitymacji. Kiedy główny bank jest oskarżany o zarządzanie przepływem za rzekomym schematem Ponziego, rynek widzi więcej niż tylko pozew. Widzi przypomnienie, że zaufanie można wytworzyć na długo przed tym, jak zostanie zdobyte.
Dlatego ta sprawa ma inny wydźwięk. Kryptowaluty lubią obwiniać kod, gdy coś się psuje, ale czasami prawdziwą słabością jest system wokół transakcji. Tory, strażnicy, nazwy, które ludzie zakładają, że zauważą jako pierwsze. Sprawa to wciąż tylko oskarżenie na razie, ale sygnał jest już niekomfortowy: skala nie czyni schematu wiarygodnym, po prostu sprawia, że szkody są szersze.
