Jakoś debata zawsze brzmi tak samo. Ludzie zajmujący się prywatnością mówią: „przestańcie obserwować wszystkich.” Regulatorzy mówią: „no to przestańcie wszystko ukrywać.” A reszta z nas utknęła pośrodku jak... czy naprawdę nie ma mądrzejszej opcji niż pełna inwigilacja lub pełne podejrzenie?
Właśnie tutaj Midnight Network staje się interesujące.
Nie traktuje prywatności i zgodności jak dwóch wściekłych byłych, którzy nie mogą znajdować się w tym samym pomieszczeniu. Stara się uczynić je użytecznymi dla siebie nawzajem. Dziwna koncepcja, wiem. Dzięki dowodom zerowej wiedzy, pomysł polega na tym, że możesz udowodnić, że zasada została przestrzegana, nie ujawniając wszystkich prywatnych szczegółów na stole.
Zamiast „pokaż mi wszystko”, staje się to „pokaż mi wystarczająco.”
Co, szczerze mówiąc, brzmi znacznie bardziej cywilizowanie.
Bo bądźmy szczerzy. Większość systemów dzisiaj działa tak, jakby zaufanie mogło istnieć tylko wtedy, gdy prywatność przegrywa. Midnight zasadniczo pyta: co jeśli ten cały układ jest zepsuty? Co jeśli zgodność nie potrzebuje całkowitego ujawnienia, aby działać?
Blockchain, który może weryfikować bez zbytniego szpiegowania? Odważne. Nieco rzadkie. Może nawet konieczne.
@MidnightNetwork #night $NIGHT
