RYNEK KREDYTOWY W USA O WARTOŚCI 3 BILLIONÓW DOLARÓW ZACZYNA SIĘ ŁAMAĆ.

A my jesteśmy teraz w trzech poważnych przypadkach w ciągu zaledwie kilku tygodni.

Fundusz kredytów prywatnych o wartości 33 miliardów dolarów zarządzany przez Cliffwater właśnie wstrzymał wypłaty. Inwestorzy próbowali wypłacić 14% funduszu. Fundusz pozwolił na wycofanie tylko 7%, więc w zasadzie połowa osób, które prosiły o zwrot pieniędzy, została odesłana.

To nie jest incydent jednorazowy.

Blue Owl Capital już ograniczył wypłaty ze swojego funduszu kredytów prywatnych o wartości 14 miliardów dolarów. BlackRock zrobił to samo z funduszem pożyczek korporacyjnych HPS o wartości 26 miliardów dolarów po tym, jak inwestorzy próbowali wycofać 1,2 miliarda dolarów. A teraz Cliffwater.

Trzy fundusze. Trzy limity wypłat. Wszystko w ciągu kilku tygodni.

Co się dzieje?

Inwestorzy cicho próbują wyjść z kredytów prywatnych. Gospodarka staje się coraz bardziej chwiejna, firmy są obciążone długiem, koszty pożyczek nie spadły zbytnio, a wzrost traci impet.

Kiedy konsumenci są pod presją, przychody korporacyjne zwalniają. A kiedy firmy zaczynają to odczuwać, rynki kredytowe zazwyczaj pokazują to jako pierwsze.

Dlatego pieniądze wydostają się z tych funduszy. Siedzą one w samym centrum pożyczek korporacyjnych.

Kredyt prywatny stał się rynkiem o wartości 3 bilionów dolarów po 2008 roku, gdy banki się wycofały. Dziś infrastruktura AI, lewarowane przejęcia, kapitał prywatny - ogromna część tego przepływa przez ten system.

Dobrze, gdy gospodarka radzi sobie dobrze. Ale gdy sytuacja się zmienia i wszyscy chcą wyjść w tym samym czasie, płynność znika szybko.

Blue Owl. BlackRock. Cliffwater.

Jeden fundusz uderzający w mur to historia. Trzy z rzędu to wzór. A wzór mówi, że system kredytowy jest pod realnym stresem, nawet jeśli oficjalne liczby jeszcze tego nie pokazują.

#PrivateCredit #CreditMarkets #blackRock