Coś interesującego dzieje się wokół ROBO, tokena związanego z Fabric Protocol, a ludzie w kryptowalutach zaczynają o tym coraz głośniej mówić.
Pomysł stojący za projektem jest dość ambitny. Fabric Protocol chce zbudować otwarta sieć, w której roboty, deweloperzy i organizacje mogą koordynować działania poprzez wspólną infrastrukturę korzystając z technologii blockchain i obliczeń weryfikowalnych.
Teoretycznie mogłoby to pozwolić maszynom i ludziom współpracować w bardziej przejrzysty i zorganizowany sposób.
Na pierwszy rzut oka brzmi to futurystycznie. Roboty połączone za pomocą zdecentralizowanego protokołu wydają się być czymś prosto z filmu science fiction.
Ale ilekroć nowa narracja zaczyna przyciągać uwagę w kryptowalutach, zazwyczaj staram się zatrzymać i spojrzeć trochę głębiej.
Robotyka jest już wysoko rozwiniętą branżą z systemami zaprojektowanymi z myślą o szybkości, bezpieczeństwie i niezawodności.
To oznacza, że prawdziwe pytanie nie brzmi, czy pomysł brzmi ekscytująco.
Prawdziwe pytanie brzmi, czy rozwiązuje problem, z którym firmy robotyczne faktycznie się borykają dzisiaj.
W tej chwili ROBO wydaje się mniej odzwierciedleniem obecnej adopcji, a bardziej zakładem na możliwą przyszłość.
A w kryptowalutach czasami samo to przekonanie wystarczy, aby poruszyć rynki.