Od dwóch dni myślę, dlaczego niektóre projekty na pierwszy rzut oka wydają się tylko hałaśliwe, a za kilka dni ludzie się rozchodzą; inne zaś sprawiają, że nie można się powstrzymać przed kliknięciem, aby zobaczyć, o czym rozmawia społeczność, a nawet w nocy chce się jeszcze raz spojrzeć na wykres. Dla mnie Fabric Foundation i ROBO bardziej przypominają to drugie, to nie jest grupa, która tylko krzyczy hasła, ma inny smak, naprawdę ma coś do zaoferowania. $ROBO
{spot}(ROBOUSDT)
Jakiś czas temu popełniłem dość głupi błąd transakcyjny, złożyłem zlecenie za szybko, zbyt gwałtownie wszedłem w pozycję, a kiedy się obróciłem, zorientowałem się, że to nie rynek mnie przeraził, to ja sam działałem zbyt szybko, umarłem ze śmiechu. Właśnie dlatego teraz, gdy patrzę na projekty, bardziej zwracam uwagę na narrację podstawową i długoterminowy kierunek, a nie tylko na te kilka nagłych linii. ROBO budzi moje zainteresowanie, nie tylko dlatego, że ma łatwą do zapamiętania nazwę, ale dlatego, że w kontekście Fabric naprawdę dobrze się wpisuje, jakby miało pełny światopogląd, a nie było chaotycznym zlepkiem. #ROBO
Osobiście zawsze uważałem, że to, co naprawdę przyciąga ludzi, to nie pojedyncze zrzuty z wykresów, ale zdolność projektu do ciągłego generowania dyskusji, emocji i poczucia uczestnictwa. Odczucie, jakie dał mi Fabric, jest bardzo wyraźne, nie udaje, że jest wielki, wręcz przeciwnie, ma w sobie coś, co powoli buduje sieć i tworzy poczucie ekosystemu. ROBO w tym wszystkim jest jak postać, która potrafi biegać, hałasować i przyciągać uwagę z powrotem, nie jest drewniana, nie jest pusta, a wręcz przyjemnie działa.
Szczerze mówiąc, nie przepadam za takimi przesadnie opakowanymi narracjami, gdzie słowa są upchane do granic możliwości, a na koniec nic nie zostaje. Projekty takie jak ROBO, jeśli będą mogły trzymać się rytmu społeczności Fabric, nie będą miały wartości tylko jako symbol, staną się wejściem do emocji, a nawet dla wielu ludzi pierwszym prawdziwym zauważeniem punktu wyjścia Fabric Foundation. Jestem optymistycznie nastawiony do tej relacji, ponieważ nie jest to nachalne, to wzajemne wsparcie. @Fabric Foundation
Dziś, gdy przeglądałem rynek, nagle w głowie pojawiło mi się zdanie: rynek nigdy nie brakuje nowych nazw, brakuje mu tylko charakteru, który zapada w pamięć. ROBO teraz daje mi wrażenie, że ma szansę stać się tym "zapadającym w pamięć" bytem. Nie musi od razu stać się legendą, ale ma w sobie tę determinację, której szukam w projektach, ma w sobie dzikość, prawdziwość, nie jest taka sztywna. Ngl, to jest znacznie ciekawsze niż cała masa szablonowych narracji.