W czwartek bitcoin wyglądał jakby został mocno pociągnięty za sznur.
Cena wzrosła do 74090 dolarów, wielu ludzi myślało, że wkrótce wzleci. A co się stało? W ciągu zaledwie 24 godzin ponad 27 000 bitcoinów trafiło na giełdę - ci krótkoterminowi gracze mieli koszt około 68 000 dolarów, gdy zobaczyli cenę powyżej 70 000, nie zastanawiając się, szybko zrealizowali zyski.
Biegnąc, łapał
Dane z blockchaina pokazują, że ta partia sprzedawanych BTC pochodzi głównie od krótkoterminowych posiadaczy, którzy trzymali je od 1 do 4 tygodni. Prawdopodobnie zainwestowali w okolicach 68 000 dolarów, a gdy zobaczyli cenę powyżej 70 000, w ich głowach zaczęły się kalkulacje: zarobić i uciekać, po co chcieć więcej?
Analizatorzy CryptoQuant oznaczyli tę grupę ludzi jako "wysoce emocjonalnych i szybko reagujących".
Ale co z drugiej strony?
Zimny portfel potajemnie gromadzi monety.
Według publicznych danych, w pierwszym kwartale 2025 roku całkowita ilość bitcoinów posiadanych przez instytucje nadal rośnie, ponad 140 spółek giełdowych łącznie posiada około 848 000 BTC, a nowe instytucje wciąż wchodzą na rynek.
6.8 miliona dolarów amerykańskich jako psychologiczna kotwica
Problem polega na tym, że jeśli bitcoin chce dalej rosnąć, ten psychologiczny punkt kotwiczenia musi zostać złamany. Cena musi ustabilizować się powyżej 74 000 dolarów, aby móc przyciągnąć tę grupę zysków z powrotem - albo podnieść ich oczekiwania do wyższego poziomu.
Fałszywe wybicie na poziomie 71 000 dolarów
Analizator CryptoQuant, Maartunn, przejrzał historyczne dane i odkrył pewną prawidłowość: bitcoin wielokrotnie pojawiał się powyżej oporu 71 000 dolarów z "fałszywym wybiciem" - wyglądało na to, że przeszli przez to, ale nie trwało to długo, zanim odwróciło się w dół, a następnie nastąpił gwałtowny spadek.
Czy tym razem znów będzie ten sam scenariusz?
W czwartek cena wzrosła do 74 090 dolarów, wielu ludzi krzyczało "potwierdzenie wybicia", a w rezultacie natychmiast zjechała poniżej 70 000. Z technicznego punktu widzenia, wolumen nie wzrósł znacząco podczas wzrostu, a wręcz przeciwnie, podczas korekty pojawiła się ogromna presja sprzedażowa - ta rozbieżność między wolumenem a ceną jest sama w sobie niebezpiecznym sygnałem.
Dwie siły, dwie logiki
Krótkoterminowi inwestorzy zwracają uwagę na emocje, analizują wykresy techniczne i śledzą wiadomości. Dobre wieści? Wchodzą. Presja? Uciekają. Ich kapitał szybko wchodzi i wychodzi, a cykl podejmowania decyzji jest krótki, koszt posiadania jest ich linią życia - zarobili, zrealizowali zyski, stracili, ograniczają straty, nie ma w tym żadnych sentymentów.
Instytucje są inne.
Ich logika to alokacja, długoterminowość, strategia. Przenosząc BTC z giełdy do zimnego portfela, pokazują, że w ogóle nie zamierzają sprzedawać w krótkim okresie. Według danych Blockchain, giełdowe zimne portfele posiadają dużą ilość bitcoinów do bezpiecznego przechowywania, a adresy zimnego przechowywania na poziomie instytucjonalnym są naprawdę tylko przyjmujące, a cykle przechowywania sięgają lat.
Jakie są następne kroki?
Kilka kluczowych sygnałów, które należy obserwować.
Po pierwsze, wolumen. Jeśli cena ponownie zaatakuje 71 000 dolarów lub nawet 74 000 dolarów, wolumen nie może skutecznie wzrosnąć, wtedy prawdopodobieństwo fałszywego wybicia nadal jest wysokie.
Po drugie, dane o przepływie na giełdach. Jeśli krótkoterminowi inwestorzy nadal przenoszą monety na giełdy, presja sprzedaży będzie się nadal utrzymywać; odwrotnie, jeśli przepływ się zmniejszy lub nawet odwróci, oznacza to, że presja sprzedaży wyczerpuje się i można oczekiwać odbicia.
Po trzecie, ruchy instytucji. Należy stale obserwować te adresy zimnych portfeli, które tylko przyjmują, a także zmiany w posiadaniu adresów spółek giełdowych i ETF.
Po czwarte, makro środowisko. Bitcoin nie jest już "jedynym show" w kręgu kryptowalut, polityka Rezerwy Federalnej, indeks dolara, preferencje dla ryzykownych aktywów, wszystko to wpływa na przepływ kapitału.
