Wczoraj wieczorem te dane o zatrudnieniu, widzieliście je? Drastyczne osłabienie, najgorsze od czasu pandemii, bez wyjątku.

Liczba zatrudnionych spadła bezpośrednio do ujemnych - ujemnych 92 tysięcy.

Co to znaczy? To znaczy, że w ciągu tego miesiąca liczba miejsc pracy nie tylko nie wzrosła, ale zmniejszyła się o prawie 100 tysięcy. 100 tysięcy ludzi straciło pracę.

Mówisz mi, że to nazywa się stabilność rynku pracy? To nazywa się stabilność, pierdolona stabilność, stabilność w domu.

Początkowo dane z stycznia się pojawiły, wszyscy się tam zachwycali - och, miękkie lądowanie gospodarki jest stabilne, oczekiwania na obniżkę stóp procentowych można zrealizować. A w lutym nagle dostajesz ujemne. To tak uderza w twarz, że nawet Buffett by krzyczał z bólu.

Ale, bracia, pojawia się problem.

Zgodnie z normalnym scenariuszem, przy tak tragicznych danych o zatrudnieniu, co Fed powinien zrobić? Obniżyć stopy! Wpuścić pieniądze! Ratować rynek!

Czy teraz można obniżyć stopy?

Patrz na drugą stronę - cieśnina Ormuz jest zamknięta. Iran zamknął tę bramę, a ceny ropy poszybowały w górę jak po zażyciu viagry, dążąc do 100 dolarów.

Co to znaczy 100 dolarów za baryłkę ropy? Tankujesz pełny zbiornik, starcza na dwie filiżanki Maotai latte. Koszty logistyki rosną, koszty produkcji rosną, na końcu wszystko to wpływa na ceny.

Otchłań inflacji czeka tam z otwartą gębą, aby Fed skoczył.

Spróbujcie zrozumieć tę sytuację -

Z drugiej strony zatrudnienie się załamuje, potrzebujemy obniżki stóp;

Z jednej strony ceny ropy poszybowały, nie można obniżać stóp.

Co to za sprawa? To oznacza, że Fed jest grillowany, smażony z obu stron, a do tego jeszcze musi sypać sól.

Co jest bardziej szokujące? To, że teraz ta gospodarka -

Inflacja strukturalna, trzymamy się jak możemy;

Niska stopa zatrudnienia, mniej ludzi, a PKB rośnie;

Ożywienie gospodarcze, z jednej strony wschód słońca, z drugiej deszcz;

Polityka, tu młotkiem, tam kijem;

Geopolityka, dziś walczymy, jutro rozmawiamy, pojutrze zamykamy cieśninę;

A teraz, gdy wprowadzają AI, nawet nie potrzeba ludzi, żeby zwiększyć PKB.

Zadaję jedno pytanie, kto to kurwa zrobi?

Nawet wielki mistrz musi złożyć rezygnację!

Jak teraz wygląda sytuacja Powella? Codziennie rano, pierwsze zdanie, najpierw dodaję sobie otuchy. Otwieram wiadomości i od razu ciśnienie skacze. Robię konferencję, z lewej pytają o obniżki stóp, z prawej o inflację, a po zakończeniu zdania dostaję w twarz.

Mówicie, że to robotyka dla ludzi?

Zobaczmy rynek. Teraz poza krótkoterminowymi obligacjami, wszystkie aktywa w dolarach spadają.

Amerykańskie akcje spadają, amerykańskie obligacje spadają, złoto spada, ropa rośnie, ale to zupełnie inna sprawa. Aktywa ryzykowne spadają, aktywa bezpieczne też spadają, gdzie idą pieniądze? Nigdzie, po prostu leżą na koncie i zbierają kurz.

Czy rynek kryptowalut może się odciąć? Na rynku kryptowalut ty spadasz, ja też spadam, ty upadasz, ja upadam jeszcze szybciej. Gdy płynność znika, pierwszymi, którzy giną, są ci z nas, którzy mają najwyższy apetyt na ryzyko.

Nie patrzcie, że przez te dwa dni nadal handlują podróbkami, czekają na prawdziwy wybuch makroekonomiczny, wówczas wszyscy będą bez majtek.