Bottleneck rozwoju gospodarki robotów nie leży w sile zdolności technicznych, lecz w braku zaufania i mechanizmów ograniczających. Gdy maszyny wychodzą z zamkniętych fabryk w otwarte sieci, zapewnienie, że będą współpracować zgodnie z zasadami, jest znacznie bardziej wymagające niż tylko podnoszenie umiejętności kontroli ruchu.

Na przykładzie projektu Fabric, jego nieintuicyjna ścieżka polega na tym, że nie spieszono się z optymalizacją modeli, lecz najpierw zbudowano "infrastrukturę zaufania". Przez nadanie każdej maszynie tożsamości na łańcuchu, wprowadzenie mechanizmu depozytowego i oceny kredytowej, próbuje się zbudować weryfikowalną strukturę kredytową dla społeczeństwa maszyn. To wygląda jak "zmodyfikowane Staking", ale w rzeczywistości wskazuje na głębszą zmianę: od zabezpieczenia bezpieczeństwa księgi, po ograniczenia dotyczące działań w fizycznym świecie.

Jednak rzeczywiste wyzwania są nie do ominięcia: z jednej strony, w scenariuszach przemysłowych występują konflikty, fabryki priorytetowo traktują stabilność i czas rzeczywisty, niechętne są do przebudowywania fundamentów dla rozliczeń na łańcuchu, a zapotrzebowanie często wyprzedza wprowadzenie technologii; z drugiej strony, prawdziwość danych off-chain pozostaje wrażliwym punktem, ataków symulatora mogą łatwo zniszczyć cały system, muszą polegać na TEE i podpisach sprzętowych, aby zamknąć fizyczny świat w wiarygodnej granicy.

Należy tu zachować ostrożną obserwację: nie mitologizować narracji, ani nie spieszyć się z negowaniem eksploracji. Prawdziwym niedoborem w erze robotów nie są bardziej elastyczne maszyny, lecz warstwa weryfikowalnej sieci kredytowej. Fabric stawia na ten kierunek, co do tego, czy stanie się strukturą za 3 lata, czy za 10 lat, wybór będzie podejmowany w miarę postępu. #robo $ROBO