Kilka dni temu, przeglądając swoje wyciągi z karty kredytowej, odkryłem coś, co mnie trochę zaskoczyło. Usługa przechowywania w chmurze, z której korzystam od dłuższego czasu, potajemnie doliczyła mi 30 dolarów do rachunku.
Na początku myślałem, że to tylko prosty błąd, więc skontaktowałem się z obsługą klienta. Ale przez następne trzy dni niemal wpadłem w pętlę: ciągłe rozmowy z automatycznym AI w obsłudze klienta, ale wciąż nie otrzymywałem prawdziwej odpowiedzi. Za każdym razem, gdy próbowałem poprosić o bardziej szczegółowe wyjaśnienie, system zawsze dawał mi jakieś niejasne odpowiedzi.
Ostatecznie, to co otrzymałem jako „wyjaśnienie” to tylko jedno zdanie:
"Ta opłata jest automatycznie obliczana na podstawie algorytmu dynamicznego użycia."
I tak to się skończyło.
Brak szczegółów kosztów, brak procesu obliczania, ani żadnych podstaw do weryfikacji. Tylko algorytm ukryty w systemie decyduje, ile muszę zapłacić.
W tej chwili patrzyłem na ekran przez długi czas. Czułem, że to nie jest komunikacja z obsługą klienta, ale bardziej jak stawienie czoła maszynie, która całkowicie odmawia wyjaśnienia zasad.
Zastanawiając się nad tym, to już stało się normą w wielu firmach technologicznych. Logika opłat, sposób podziału zysków i wewnętrzne zasady dużych firm technologicznych są często ukryte na prywatnych serwerach i w centrach danych. Użytkownicy zazwyczaj widzą tylko końcową cenę, ale nie widzą, jak ta cena została ustalona.
Jeśli ten model będzie się rozwijał w przyszłości robotów, sytuacja może stać się jeszcze bardziej skomplikowana.
W nadchodzących latach autonomiczne roboty mogą przyjmować zadania, kupować moc obliczeniową, koordynować usługi, a nawet brać udział w cyfrowym systemie gospodarczym. Jeśli obecne usługi oprogramowania już sprawiają, że użytkownicy mają trudności ze zrozumieniem logiki opłat, to gdy same maszyny zaczną uczestniczyć w działalności gospodarczej, problem przejrzystości może stać się jeszcze bardziej wyraźny.
To w takim kontekście ostatnio zauważyłem mały gest, który warto przemyśleć, pochodzący z .
Nie opublikowali nowej wielkiej mapy drogowej, ani nie zorganizowali AMA w atmosferze pełnej spekulacji. Zamiast tego zrobili coś, co wydaje się zwyczajne, ale ma duże znaczenie: zaczęli ubiegać się o i uruchomić oficjalne dane operacyjne Dashboard (panel danych).
Na powierzchni wydaje się, że to tylko rutynowy proces po uruchomieniu projektu. Ale biorąc pod uwagę aktualny moment — szczególnie, że faza odbioru kończy się 13 marca — ten ruch wydaje się bardziej jak zmiana postawy.
Oznacza to, że projekt przechodzi z etapu 'opowiadania historii' do etapu 'pokazywania księgi rachunkowej'.
W branży robotycznej, takie firmy jak lub zazwyczaj stosują wysoko zamknięte systemy danych. Koszty dyspozycji robotów, koszty operacyjne, proporcje zysku i inne kluczowe dane rzadko są publikowane na zewnątrz.
To bardzo powszechna praktyka dla dużych przedsiębiorstw.
Ale dla organizacji próbującej zbudować zdecentralizowaną infrastrukturę, droga może być całkowicie różna. Bez zasobów i skali wielkich firm, ich najważniejszym aktywem często jest wiarygodność.
A przejrzystość jest kluczowa dla budowania wiarygodności.
Wyobraź sobie przyszły scenariusz: tysiące robotów przyjmujących zadania w łańcuchu, kupujących moc obliczeniową, wykonujących różne transakcje. Wtedy na pewno pojawią się głosy krytyki.
Czy dane są prawdziwe?
Czy struktura kosztów jest manipulowana?
Czy fundacja potajemnie pobiera opłaty?
Jeśli te pytania zostaną zadane dopiero po tym, jak system zacznie działać na dużą skalę, to żadne wyjaśnienia mogą nie zdołać usunąć wątpliwości.
Lepszym sposobem jest od początku utrzymanie systemu weryfikowalnego.
Poprzez publikację danych operacyjnych, przepływu kosztów oraz rejestru weryfikacji, Fabric tak naprawdę eksponuje swoją strukturę systemu przed publicznym okiem. Każdy, kto zna się na technologii, może przeglądać dane, przeglądać kod i niezależnie weryfikować, czy system działa prawidłowo.
Z pewnego punktu widzenia, przejrzystość sama w sobie jest mechanizmem obronnym.
Wcześniej, związane z platformami takimi jak i mapy drogowe rzeczywiście przyciągnęły wiele uwagi dla . Te wiadomości mogą przyciągać ruch, a także przynosić krótkoterminową gorączkę rynkową.
Ale to, co naprawdę przyciąga długoterminowe fundusze, to nie gorączka, a wiarygodność.
W branży kryptowalut, po wielu wzlotach i upadkach projektów, ludzie stają się coraz bardziej ostrożni. Zamiast oglądać efektowne prezentacje i wielkie wizje, wiele osób woli widzieć prawdziwe, weryfikowalne dane z zaplecza.
Prosty, ale prawdziwy panel danych, często jest bardziej przekonywujący niż piękna mapa drogowa.
W miarę jak gospodarka robotów stopniowo się kształtuje, najbardziej deficytowym zasobem może nie być potężniejsze chipy, ani bardziej skomplikowane algorytmy.
Ale to mogą być zasady, którym można zaufać.
Co do mnie, na razie nadal będę trzymać swoje tokeny. Nie oczekuję, że w krótkim czasie podwoją swoją wartość, ale czuję, że zanim roboty stopniowo wejdą do systemu gospodarczego, zawsze musi być ktoś, kto spróbuje ustanowić zestaw zasad, które można audytować i weryfikować.
Bo jeśli zasady działania wszystkich maszyn w przyszłości będą całkowicie w rękach dużych firm i zawsze będą w czarnej skrzynce, to taki świat może stać się coraz trudniejszy do zaufania.
A gdy zaufanie zniknie, nawet najbardziej zaawansowana technologia nie rozwiąże tego problemu.
#ROBO @Fabric Foundation $ROBO