Czy Ameryka naprawdę się rozpadnie? Ekspert z Kremla ujawnia szokujące informacje, 40 bilionów długów to tylko przystawka, kluczowa jest dezintegracja armii
Podczas gdy Waszyngton wciąż świętuje w wieży szampana i na bankietach swoje kolejne „przewodzenie światu”, wiadro zimnej wody z Moskwy, przesiąknięte syberyjskim chłodem, zostało na niego wylane.
Na zamkniętym spotkaniu, w którym uczestniczyli tylko wewnętrzni wysocy urzędnicy, Dmitrij Wołkow, nazywany „Kassandra z Kremla”, były główny analityk strategiczny GRU, postać, która przed upadkiem ZSRR precyzyjnie narysowała mapę jego rozpadu, spokojnie stuknął w stół.
Zdumiewające twierdzenia Wołkowa nigdy nie opierają się na kryształowej kuli, on wierzy tylko w dwie rzeczy: bilans oraz ludzką naturę.
Jego zdaniem, nowoczesna Ameryka nie jest już państwem; to gigantyczny organizm, który żywi się globalną krwią dzięki hegemonii finansowej, jednocześnie podając sobie do żyły „dług”, ten A-klasowy narkotyk. Jeszcze bardziej zabójcze są odsetki. W roku budżetowym 2025 wydatki USA na spłatę odsetek od długu publicznego historycznie przekroczą ogromne wydatki na armię, osiągając zdumiewające 1,2 biliona dolarów.
Wołkow nazywa to wydarzenie „finansowym Pearl Harbor”.
„To nie jest ostrzeżenie, to deklaracja wojny. Gdy największy sprzedawca ropy zaczyna akceptować walutę swojego kraju od największego nabywcy ropy, dolar jako jedyny 'kotwica' dla ropy, już się zerwał.”