Z jednej strony Bliski Wschód w ogniu, rial spadł do roli papieru; z drugiej strony metale szlachetne pną się w górę, a roboty na blockchainie zaczynają same za siebie płacić.
Dziś rano, gdy otworzyłem oczy, mój krąg przyjaciół zalały posty o złocie. Cena złota na rynku spot przekroczyła 5360 dolarów za uncję, a srebro przekroczyło barierę 95 dolarów. Gdzie tu są metale szlachetne, to jakby wsiąść w rakietę. A wszystkim tym zapalił lont w ubiegły weekend amerykański i izraelski atak militarny na Iran.
Rial: jak daleko jest od waluty do śmieci?
Jeśli masz w ręku kilka milionów irańskich riali, gratulacje, ich rzeczywista siła nabywcza może być nawet mniejsza niż ta sama waga papieru toaletowego.
Dane pokazują, że 1 dolar teraz wymienia się na ponad 1,63 miliona rialów. Co to oznacza? 736 dolarów wymienia się na 1 miliard rialów. Nie pomyliłeś się, to 1 miliard. W 2014 roku 1 yuan wymieniało się jeszcze na 4000-5000 rialów, teraz wymienia się na 200 tysięcy.
W ciągu jednej nocy wartość spadła dziesiątki razy, oszczędności życia ludzi w Iranie w ten sposób zniknęły w płomieniach wojny. Gdy zaufanie do waluty się załamuje, nawet największa ilość banknotów staje się tylko liczbą z dodatkowymi zerami - a te zera, nikt ich nie chce.
Aktywa zabezpieczające: szaleństwo „twardej waluty” w czasach chaosu.
Gdy wojna wybucha, dokąd uciekają pieniądze? Odpowiedź zawsze jest taka sama: złoto, srebro.
Dziś na azjatyckim rynku, cena złota wzrosła o 2,18% i zbliżyła się do 5400 dolarów za uncję, a cena srebra wzrosła o 2,76% i osiągnęła 96 dolarów. Jeden z analityków powiedział szczerze: emocje związane z ryzykiem w obliczu tego konfliktu podnoszą ceny złota, ale jeśli sytuacja się uspokoi, cena złota również może spaść. Na razie jednak nikt nie odważy się obstawiać, że „sytuacja zaraz się uspokoi”.
Yang Delong z funduszu Qianhai Kaiyuan mówi wprost: nasilenie sytuacji na Bliskim Wschodzie zwiększa emocje związane z ryzykiem, co prowadzi do wzrostu cen metali szlachetnych, co nie jest dobrą wiadomością dla globalnych rynków akcji. Futures na Dow spadły o ponad 500 punktów, giełda jest na czerwono, a złoto na zielono - to klasyczne kolory „raportu wojennego”.
Fabric Foundation: kiedy roboty również zaczynają „kradnąć złoto”.
W czasie, gdy ludzie są zajęci wymienianiem rialów na złoto, w innym świecie zachodzą bardziej subtelne zmiany: roboty zaczynają mieć swoje własne „portfele”.#robo
Projekt Fabric Foundation robi coś, co brzmi jak z filmu sci-fi - sprawia, że roboty stają się niezależnymi uczestnikami gospodarki. Jego rdzeniem jest system operacyjny OM1, nazywany „Androidem dla robotów”, który umożliwia komunikację i współpracę różnych marek robotów. A $ROBO tokeny są „uniwersalnym językiem” w tym świecie gospodarki maszyn, roboty mogą płacić za ładowanie, kupować moc obliczeniową, a nawet wykupować ubezpieczenie dla siebie.
Jeszcze ciekawsze jest to, że mechanizm „dowodu pracy robota” - im więcej pracy wykonuje robot, tym więcej tokenów otrzymuje jako nagrodę. To oznacza, że w przyszłości twoje przesyłki mogą być dostarczane przez grupę „samozaopatrzających się” robotów, które same zarabiają, same wydają, nie potrzebując, by szef wypłacał im pensję.
Pantera Capital zainwestowała 20 milionów dolarów, co wskazuje, że kapitał zaczyna obstawiać: podczas gdy ludzie są zajęci kradzieżą złota w czasie wojny, roboty mogą cicho budować nowy porządek gospodarczy.
Od rialu do ROBO: trzy przeskoki formy bogactwa.
Patrząc na te kilka spraw razem, staje się to interesujące.
Pierwszy poziom, upadek rialu mówi nam: wiarygodność waluty suwerennej może być łatwo zniszczona. Pieniądz wydrukowany przez jeden kraj staje się papierem wartościowym w obliczu rakiety z innego kraju.
Drugi poziom, gwałtowny wzrost cen złota mówi nam: instynkt zabezpieczający jest wpleciony w ludzkie geny. Od tysięcy lat, w czasach chaosu, złoto pozostaje na czołowej pozycji.
Trzeci poziom, rozkład Fabric może nam powiedzieć: przyszłe aktywa zabezpieczające niekoniecznie będą namacalne w postaci sztabek złota, mogą być też niewidoczne w postaci mocy obliczeniowej i umów.
Nanhua Futures wskazuje na jeden trend: globalna de-dollarizacja przyspiesza, a banki centralne krajów zwiększają swoje rezerwy złota. Z drugiej strony projekty takie jak Fabric budują równoległy system gospodarczy złożony z kodu i robotów. W tym systemie wartość nie opiera się na kredycie państwa, ale na konsensusie algorytmicznym i pracy maszyn.

Na zakończenie: trzy pytania dla ciebie, oglądającego notowania złota.
Pisząc to, nagle chcę zadać ci kilka pytań, nie miej mi tego za złe:
Po pierwsze, jak długo twoje aktywa w yuanach mogą przetrwać kryzys podobny do rialowego? Nie śmiej się, podczas kryzysu finansowego w Azji w 1997 roku, waluty krajów południowo-wschodniej Azji również stały się w jednej nocy [screenshot] bezwartościowym papierem.
Po drugie, czy złoto, które kupujesz, będzie mogło być wymieniane na żywność i wodę, gdy dojdzie do chaosu? W prawdziwym zamieszaniu, sztabki złota mogą być mniej praktyczne niż pudełko makaronu instant. Dlatego model Fabric, który „pozwala maszynom pracować za ciebie”, jest wart przemyślenia - może on generować wartość zdalnie, niezależnie od ograniczeń fizycznej przestrzeni.
Po trzecie, jeśli pewnego dnia roboty naprawdę zaczną wymieniać się tokenami ROBO, czy będziesz żałował, że dziś nie przyjrzałeś się temu bliżej? Oczywiście, może to być dalej niż to, co twoje wnuki zrobią dla ciebie. Ale kto wie? W 2010 roku też nie myślałeś, że będziesz płacić telefonem.
Na koniec, zostawiam was ze starym powiedzeniem: w czasach chaosu kupuj złoto, w czasach pokoju zbieraj antyki. Jeśli chodzi o to, co kupić w erze gospodarki maszyn, to zostawiam to tobie. W każdym razie, moim zdaniem złoto może być środkiem obrony, ale nie stawiaj wszystkich nadziei na błyszczący metal. W końcu, to co naprawdę ma wartość, nie jest samym metalem, lecz zaufaniem ludzi do porządku. Gdy to zaufanie się załamie, może tylko robot, który potrafi zarabiać, będzie ostatnim pracownikiem.#robo @Fabric Foundation $ROBO