Globalne zadłużenie wzrosło w ciągu roku o 29 bilionów, czy Bitcoin będzie najlepszym antidotum?
Według najnowszych danych Międzynarodowego Stowarzyszenia Finansowego (IIF), całkowite globalne zadłużenie wzrosło o prawie 29 bilionów dolarów do 2025 roku. Około dwie trzecie tego wzrostu pochodzi z rozwiniętych krajów Europy i Ameryki Północnej. Na koniec 2025 roku całkowite globalne zadłużenie osiągnęło rekordowy poziom 348 bilionów dolarów.
To pokazuje, jak absurdalny stał się rozwój ekspansji zadłużenia od 1971 roku, kiedy Nixon ogłosił zaprzestanie wymiany dolara na złoto, a system Bretton Woods całkowicie się załamał, wprowadzając globalny system walut kredytowych w erę bez kotwic. Szczególnie kraje rozwinięte, z USA na czele, stały się silnie uzależnione od wzrostu napędzanego długiem, mogąc jedynie utrzymywać swoją gospodarkę poprzez ciągłe zwiększanie dźwigni finansowej.
To właśnie z powodu głębokiego braku zaufania do nadużywania emisji pieniędzy przez rządy i ciągłego deprecjonowania walut fiducjarnych, Satoshi Nakamoto stworzył Bitcoin, rodzaj waluty cyfrowej o stałej podaży, całkowicie zdecentralizowanej i niepodlegającej kontroli żadnej pojedynczej instytucji suwerennej.
Czy zatem ciągły, eksplodujący wzrost globalnego zadłużenia przyczyni się do tego, że więcej przedsiębiorstw i funduszy majątkowych (nawet państw) dostrzegą strategiczną wartość Bitcoina jako "twardego aktywa", a tym samym masowo zainwestują w Bitcoina, aby zabezpieczyć się przed inflacją i ryzykiem deprecjacji waluty, czyniąc go prawdziwym "cyfrowym złotem"?


