Świnka zaprasza cię do rozkładania najzimniejszego strumienia rozliczeń w gospodarce M2M
Od kilku dni wciąż rozważam pytanie, które wydaje się science fiction, ale w rzeczywistości jest już bliskie: dlaczego aż do dziś próbujemy projektować księgowość przyszłej gospodarki robotów za pomocą niezwykle nieefektywnego, emocjonalnego i obarczonego poważnymi opóźnieniami myślenia ludzi? Jeśli spojrzysz na większość współczesnych projektów IoT, DePIN lub zdecentralizowanego obliczeń na rynku, ich procesy interakcji wciąż są pełne niezwykle ciężkich śladów ludzkich. Musisz otworzyć portfel, spojrzeć na te niejasne komunikaty o opłatach za gaz, wziąć głęboki oddech, a następnie ręcznie kliknąć ten przycisk potwierdzający podpis. Taka logika może być w miarę znośna w przypadku transferów finansowych między ludźmi, ale w sieci gospodarki maszynowej (M2M), składającej się z tysięcy agentów AI, zestawów czujników i urządzeń automatycznych, taki projekt jest po prostu absurdalny.