Pozwól, że opowiem ci o najgorszym roku mojego istnienia.

Zaczęło się, gdy odkryłem kryptowaluty. Tak, naprawdę je odkryłem. Nie to, że o fajne, odkrycie Bitcoina.

To odkrycie, że będę czytał whitepapery o 3 nad ranem i wyjaśniał staking mojemu kierowcy Ubera.

Negatyw: Mój Zjazd w Szaleństwo

Kupiłem na szczycie. Oczywiście, że tak.

Każdy wykres wyglądał jak stok narciarski, tylko w górę, w górę, w górę. Moje portfolio było zielone.

Moja pewność siebie była wyższa niż opłaty gazowe Ethereum w poniedziałek. Zacząłem używać zwrotów takich jak to dopiero początek i jesteśmy tak wcześnie, bezironicznie.

Potem rynek się odwrócił.

Nagle moje portfolio wyglądało mniej jak fundusz emerytalny, a bardziej jak trofeum za udział. Czerwone świece wszędzie. Moje aplikacje ciągle wysyłały mi powiadomienia jak 🚨 ZMIANA 24H: -12% jakby mój telefon cieszył się z mojego cierpienia.

Sprawdzałem ceny co 7 minut. Rozwinąłem tik w lewym oku za każdym razem, gdy ktoś mówił dip. Przestałem spać normalnie, zamiast tego budziłem się o 3 w nocy, chwytałem telefon i szeptałem proszę, niech będzie zielono, proszę, niech będzie zielono jak modlitwa do boga, który mnie porzucił.

Moja dziewczyna mnie zostawiła. Nie z powodu krypto, powiedziała, ale dlatego, że ciągle mówiłem "kiedy to wzrośnie" podczas poważnych rozmów o naszej przyszłości.

Nie mogę planować ślubu z kimś, kto myśli, że wszystko w końcu wzrośnie, wyjaśniła.

Sprawiedliwie.

Straciłem przyjaciół. Straciłem pieniądze. Straciłem zdolność do prowadzenia normalnej rozmowy bez wspominania o decentralizacji.

Na Święto Dziękczynienia mój wujek zapytał o moją pracę, a ja spędziłem 20 minut tłumacząc, dlaczego blockchain zrewolucjonizuje hodowlę indyka.

Nie rozmawiał ze mną odkąd.

Pozytyw: Co naprawdę znalazłem

Oto rzecz o dotykaniu dna: w końcu przestajesz upadać.

Pewnej nocy, o 4 w nocy, wpatrując się w kolejną czerwoną świecę, coś pękło. Odłożyłem telefon. Wyszedłem na zewnątrz.

Dotknąłem trawy dosłownie, chodziłem boso po moim trawniku jak wiktoriański duch.

I zdałem sobie sprawę z czegoś.

Krypto nie zrujnowało mojego życia. Moje relacje z krypto zrujnowały moje życie. Wykresy nie sprawiały, że byłem nieszczęśliwy. To ja sprawiałem, że byłem nieszczęśliwy.

Więc zmieniłem rzeczy.

Przestałem sprawdzać ceny co godzinę. Zacząłem sprawdzać codziennie.

Potem co tydzień. Potem ustawiłem powiadomienia o cenach i naprawdę żyłem między nimi.

Dołączyłem do prawdziwych społeczności, a nie grup Telegramowych, gdzie wszyscy krzyczą wen moon, ale prawdziwych społeczności.

Ludzie budują rzeczy. Ludzie pomagają sobie nawzajem zrozumieć nagrody za stakowanie bez udawania doradców finansowych.

Ludzie, którzy śmiali się ze swoich strat i świętowali małe zwycięstwa.

Nauczyłem się o technologii poza cenami. Smart kontrakty to nie tylko magiczne maszyny do pieniędzy, są naprawdę interesujące.

DeFi to nie tylko hazard z dodatkowymi krokami, to przemyślenie, jak pieniądze mogłyby działać.

NFT nie są tylko brzydkimi jpegami, okej, niektóre są, ale niektóre są naprawdę fajne. I powoli coś dziwnego się wydarzyło.

Pieniądze wróciły.

Nie dlatego, że wyczułem jakąś idealną transakcję. Bo przestałem panikować.

Przestałem sprzedawać na dołkach. Zacząłem rozumieć, co naprawdę posiadam.

Kiedy rynek się odbudował, wciąż tam byłem, nie dlatego, że byłem mądry, ale dlatego, że w końcu przestałem być głupi.

Gdzie jestem teraz

Moje portfolio jest zdrowe. Nie jest zdrowe jak Lambo, ale mogę opłacić rachunki i od czasu do czasu zamówić przystawki.

Moja dziewczyna wróciła. Mówi, że jestem mniej irytujący. Nauczyłem się rozmawiać o krypto tylko na pytanie, a nawet wtedy trzymam to poniżej 3 minut.

Mój wujek zaprosił mnie na Święto Dziękczynienia znowu. Nie wspomniałem o blockchainie ani razu. Nazwał to najlepszym Świętem Dziękczynienia w historii.

Wciąż wierzę w krypto. Wciąż myślę, że to zmienia rzeczy. Ale teraz także wierzę w umiar, perspektywę i rewolucyjny koncept dotykania trawy.

Rynek pójdzie w górę. Rynek pójdzie w dół. Będę tutaj w obu przypadkach, ale nie będę wpatrywał się w wykresy przez cały czas.

Będę żył swoim życiem.

I szczerze? To jest prawdziwy strzał w księżyc.

Zastrzeżenie: wciąż budzę się czasami o 3 w nocy. Ale teraz po prostu siusiam i wracam spać jak zwykły człowiek.

#cryptohumor #bitcoin #cryptostories #mentalhealth #cryptolife