Przewróć do rozdziału 8 białej księgi, jest tam projekt, który mnie długo zajmował — weryfikatorzy nie konkurują siłą obliczeniową, lecz zarabiając na "obserwacji".

Co to oznacza? Weryfikatorzy Fabric nie muszą wydobywać kryptowalut ani używać komputerów kwantowych. Ich zadanie jest bardzo pierwotne: obserwowanie rejestru zadań robotów, aby sprawdzić, czy nie ma oszustw. Jeśli odkryją fałszywe zadanie, mogą zabrać 30%-50% depozytu drugiej strony.

W rzeczywistości jest to bezpośrednia tokenizacja "zdolności nadzorczej człowieka". Roboty pracują szybko, ale również szybko kłamią. Jedyną osobą, która może je kontrolować, jest ta, która ma ekonomiczny motyw, aby je obserwować.

Inny szczegół to kara za "awarię dostępności": jeśli robot ma wskaźnik online poniżej 98% przez miesiąc, depozyt jest bezpośrednio zmniejszany o 5%. To nie jest wskaźnik techniczny, to standard zatrudnienia. Ludzie spóźniający się do pracy tracą część pensji, roboty spóźniające się tracą bezpośrednio pieniądze z prywatnego klucza.

Dokładnie pomyśl, ten mechanizm jest dość surowy — nie projektuje się blockchaina, ale pisze się "Kodeks Pracy" dla robotów. Tylko że prawo opiera się na sędziach, a Fabric na inteligentnych kontraktach.

W tym systemie nie chodzi o tokeny zarządzające, lecz o podwójny nośnik "gwarancji" i "pensji". Roboty, które chcą pracować, muszą najpierw wpłacić kaucję; po zakończeniu pracy otrzymują tokeny do rozliczenia. Gdy ten zamknięty cykl zaczyna działać, rynek pracy w fizycznym świecie zostanie całkowicie przeniesiony na blockchain.

Okno airdropowe do 13 marca, ci, którzy podpisali umowę, pamiętajcie, aby odebrać. Prawdziwe pole bitwy nie jest w cenie monet, ale w liczbie weryfikatorów i ilości zadań robotów.

#ROBO @Fabric Foundation $ROBO