Yahoo Finance: “Najstarsza ‘wielka ryba’ Bitcoin z 2009 roku podobno sprzedała 1.24 miliarda USD BTC”
Coindesk: “Ponad 400,000 BTC zakupiono w przedziale cenowym 60,000–70,000 USD w czasie niedawnej korekty Bitcoin”
…
Te dwa nagłówki w rzeczywistości mówią o tej samej historii, różnią się tylko sposobem prowadzenia emocji odbiorcy. Gdy ktoś sprzedaje Bitcoin, to na pewno jest ktoś inny, kto go kupuje. Jeśli nie ma kupujących, cena będzie dalej spadać, aż te BTC znajdą nabywcę.
Jeśli cena rośnie, oznacza to, że jest więcej kupujących. Jeśli cena spada, oznacza to, że w danym momencie jest więcej sprzedających. To nie odzwierciedla długoterminowego trendu, a jedynie odzwierciedla podaż i popyt w danej chwili.
Najważniejsze do zrozumienia jest: kto kupuje, a kto sprzedaje. Historia stojąca za tymi przepływami pieniężnymi jest naprawdę znacznie cenniejsza niż sensacyjne nagłówki.
