Coraz bardziej czuję, że prawdziwa zmiana w tej rundzie bitcoina nie dotyczy ceny.
Lecz instytucje naprawdę powoli zabierają swoje udziały.
Ta sprawa jest bardziej alarmująca niż sama linia K.
——
Najpierw opowiem o intuicji starego inwestora, który został wielokrotnie pouczony przez rynek.
Kiedyś, grając na $BTC , dominowały emocje.
Kiedy cena rosła, mówiono o rynku byka, a kiedy spadała, o zera.
W centrum dyskusji zawsze była cena.
Ale teraz nie skupiam się na cenie.
Skupiam się na tym, ile ETF kupił codziennie.
Ponieważ istnieje bardzo prosta prawda —
Bitcoin codziennie zwiększa się o mniej niż 500 jednostek (dane z lutego 2026 roku).
To jest stała zasada zapisana w kodzie.
Ale w porównaniu z drugą stroną:
W 2025 roku w niektórych tygodniach, amerykański ETF na rynku spot miał tygodniowy napływ netto przekraczający 3 miliardy dolarów.
W 2026 roku całkowita wartość aktywów zarządzanych przez ETF (AUM) przekroczyła już 120 miliardów dolarów.
Napływ rzeczywiście spowolnił, rynek stał się bardziej dojrzały.
Instytucje zaczęły preferować długoterminowe inwestycje, a nie krótkoterminową spekulację.
Z danych wynika, że od października 2025 roku, w 89 dniach handlowych 55 dni to dni wypływu.
Jednak skumulowany napływ netto wciąż wynosi 53 miliardy dolarów, co znacznie przekracza wcześniejsze oczekiwania.
Wypływ nie oznacza niepowodzenia.
Często to tylko ponowna alokacja kapitału, na przykład część środków kieruje się w stronę ETF Solana lub Ethereum.
——
Prawdziwie godne przemyślenia jest:
Gdy przeliczasz netto zakup ETF na ilość $BTC , odkrywasz strukturalną zmianę —
W niektórych okresach, ilość zakupiona przez ETF praktycznie równa się, a nawet przekracza codziennie nowo emitowane.
To już nie jest kwestia emocji.
To jest problem struktury podaży i popytu.
Kiedy nowa podaż jest nieustannie wciągana, obrót powoli zostaje zablokowany.
Wahania cen mogą się jeszcze powtarzać.
Ale struktura udziałów, cicho się zmienia.
Rynek byka i niedźwiedzia to cykle emocjonalne.
Struktura podaży i popytu to długoterminowy trend.
Jeśli ta runda naprawdę jest inna,
może różnica nie polega na tym, jak wysoko wzrośnie,
lecz na tym, kto zabiera monetę.

