Kiedy patrzę na nowy łańcuch, staram się ignorować najgłośniejsze hasła i szukać nudnych części, które faktycznie decydują o przyjęciu: jak szybko budowniczy może dostarczyć produkt, jak łatwo zwykły użytkownik może uniknąć błędów i jak aplikacja może chronić nagrody przed rojami botów. To tam powstają ekosystemy.
Z Vanar, to co mnie przyciągnęło, to nie tylko „AI on-chain” jako nagłówek. To kierunek, który za tym stoi: Vanar ciągle mówi o inteligentnych finansach (PayFi) i tokenizowanych rzeczywistych torach, ale również cicho buduje bariery, które sprawiają, że te pomysły mogą przetrwać w skali - zwłaszcza gdy zaangażowane są agenty AI.
Prawdziwym lewarem wzrostu nie jest marketing, to dystrybucja, z której programiści mogą faktycznie korzystać
Większość łańcuchów mówi "buduj tutaj", a następnie budowniczy odkrywa ukryty podatek: niestandardowe narzędzia, mylące ustawienia sieci, niekompletna dokumentacja, zepsute RPC lub onboarding, który przypomina układankę.
Podejście Vanara wydaje się bardziej pragmatyczne: zachowaj przyjazność dla EVM, utrzymaj proces łączenia prostym i spraw, by szczegóły sieci były oczywiste. Główna sieć Vanara jest szeroko wymieniana jako ID łańcucha 2040, z publicznymi punktami końcowymi (RPC + WebSocket) i eksploratorem bloków, który jest łatwy do odniesienia, gdy działasz szybko.
I to ma większe znaczenie, niż ludzie przyznają, ponieważ ekosystemy nie rosną z ogłoszeń. Rosną z:
programista testujący coś w środku tygodnia,
szybkie wdrożenie,
a następnie informujący inny zespół: "to było bezbolesne—spróbuj tego."
To jest dystrybucja. Nie wibracje.
Testnet, który nie przypomina martwej strefy
Widziałem zbyt wiele testnetów, które są zasadniczo: kran → jedna demonstracja → cisza.
Doświadczenie testnetu Vanara („Vanguard”) jest bardziej jak kierowany piaskownica: dokumentacja, eksplorator, kran, czytelna nawigacja—w zasadzie miejsce, które oczekuje eksperymentów zamiast traktować je jak myśl wtórną.
Ta drobna różnica zmienia zachowanie. Kiedy testnet jest użyteczny, ludzie nie tylko "sprawdzają to". Budują z ciekawości… a ciekawość to jest to, jak zaczynają się prawdziwe ekosystemy.
"AI-native" staje się realne tylko wtedy, gdy stos pomaga aplikacjom myśleć bezpiecznie
Co osobiście mi się podoba w narracji AI Vanara, to to, że nie jest to tylko "funkcje AI". Jest to przedstawione jako stos infrastrukturalny stworzony dla ciężkich przepływów pracy związanych z AI—gdzie aplikacje mogą przechowywać dane bogate w znaczenie i wykonywać logikę bliżej łańcucha. Vanar opisuje architekturę wielowarstwową, która obejmuje komponenty takie jak Kayon (wykonanie w stylu logiki/zgodności) i Neutron (przechowywanie/kompresja w stylu semantycznym).
Czy wszystkie aplikacje tego potrzebują? Nie.
Ale jeśli przyszłość naprawdę obejmuje agentów AI przesuwających pieniądze, kierujących płatnościami, czy wykonujących powtarzalne przepływy, to posiadanie prymitywów na poziomie łańcucha, które redukują chaos, staje się poważną przewagą.
Nazwy czytelne dla ludzi nie są kosmetyką, gdy agenci przesyłają wartość
Oto rzecz: ludzie podwójnie sprawdzają. Agenci nie "czują" niepewności—wykonują.
Więc jeśli budujesz z myślą o agentowej przyszłości, pomysł przesyłania wartości do długich adresów heksadecymalnych zaczyna wyglądać nieodpowiedzialnie. Vanar był publicznie omawiany w kontekście przesyłania nazw czytelnych dla ludzi poprzez integracje, które obejmują MetaMask Snaps i rozwiązywanie nazw (przykłady jak name.vanar).
Dla mnie to nie tylko wygoda. To redukcja błędów w skali—rodzaj bezpieczeństwa, które ma większe znaczenie w momencie, gdy transakcje stają się częste, zautomatyzowane i szybkie.
Odporność na Sybil bez przekształcania wszystkiego w rurociąg papierkowy
Boty nie psują społeczności, ponieważ są "denerwujące". Psują je, ponieważ osłabiają zachęty i zatruwają onboarding.
Zwykłe dwie opcje są bolesne:
zaakceptuj nadużycia botów i "ograniczaj swój sposób na przeciętność", lub
przejdź na pełne KYC i zgnieć wzrost.
Kierunek Vanara tutaj jest interesujący, ponieważ opiera się na stylu odporności Sybil przez pracę Biomappera Humanode—ustawiony jako sposób, aby uczynić "jeden człowiek = jeden zweryfikowany uczestnik" możliwym bez zmuszania do tradycyjnego KYC wszędzie. Humanode wyraźnie wspomniał o wdrożeniu Biomappera na Vanarze.
Jeśli poważnie podchodzisz do aplikacji z dużymi zachętami—rynki, kampanie, przepływy PayFi—ten rodzaj toru może być różnicą między "świetnym pomysłem" a "niedostępnym w produkcji."
Sygnał, którego nie ignoruję: partnerstwa w płatnościach, które dotykają rzeczywistego świata
Łańcuch może mieć doskonałą technologię i nadal nie zdać najtrudniejszego testu: czy łączy się z miejscem, gdzie normalne firmy już przesuwają pieniądze?
Komunikacja partnerska Vanara wokół Worldpay to jedna z bardziej konkretnych narracji "rzeczywistych torów", jakie widziałem w tej kategorii—opisana przez media fintech/crypto, a także powtórzona w własnych aktualizacjach Vanara (w tym odniesienia do Worldpay jako walidatora).
A jeśli pójdziesz za logiką aż do końca, ma to sens:
Jeśli Vanar stara się być stosem PayFi/RWA z AI-native,
to końcowy cel nie polega tylko na wykonaniu na łańcuchu,
to procesy rozliczeniowe, które mogą przetrwać zgodność, spory i "prawdziwe ograniczenia biznesowe."
To jest ta nieefektowna warstwa, która zazwyczaj wygrywa.
Dlaczego uważam, że podejście Vanara do "nudnych torów" to prawdziwy zakład
Gdybym miał podsumować, dlaczego #Vanar wydaje się wart obserwacji (nie powtarzając tej samej starej ekscytacji), to jest to:
Vanar stara się uczynić adopcję problemem inżynieryjnym, a nie marketingowym.
Ułatw developerom łączenie i wdrożenie (znajomość EVM, jasne szczegóły sieci).
Utrudnij użytkownikom (i agentom) popełnianie fatalnych błędów (czytelne dla ludzi trasowanie).
Uczyń farmienie botów drogie lub bezużyteczne (kierunek odporności na unikalność).
Uczyń narrację "PayFi" dotykającą rzeczywistej infrastruktury płatniczej (współpraca z Worldpay/kąt walidatora).
To nie jest najbardziej efektowna historia w mediach społecznościowych. Ale to jest rodzaj fundamentu, który, jeśli zadziała, cicho przekształca się w rzeczywiste użycie.
I szczerze mówiąc, w przyszłości z agentami AI, łańcuchy, które przetrwają, nie będą najgłośniejsze.
Będą tymi, którzy mają najbezpieczniejsze tory.
