Jeśli ostatnio miałeś trudności ze zrozumieniem sytuacji rynkowej, to całkowicie normalne. Najnowsze opublikowane protokoły z posiedzenia Rezerwy Federalnej całkowicie odsłoniły najbardziej złożoną stronę rynku: na ustach wciąż trwa dyskusja o tym, kiedy obniżyć stopy procentowe, ale w dokumencie po raz pierwszy poważnie zapisano — jeśli inflacja nie spadnie, podwyżka stóp również może być opcją. Mówiąc wprost, kierunek nie jest już jednokierunkowy, polityka ponownie weszła w „strefę dwukierunkowej niepewności”.
Najpierw spójrzmy na wnioski. Prawie wszyscy uczestnicy zgodzili się, że w styczniu należy pozostać bez zmian, co było zgodne z oczekiwaniami; ale to, co naprawdę zaniepokoiło traderów, to punkt, który był wielokrotnie podkreślany w protokole — spadek inflacji może być wolniejszy i bardziej nierówny, niż rynek zakłada, a ryzyko, że inflacja pozostanie powyżej 2%, zostało oficjalnie określone jako „znaczące”. W takim kontekście niektórzy urzędnicy wyraźnie stwierdzili, że jeśli przyszłe dane nadal będą utrzymywać się na wysokim poziomie, ponowne zaostrzenie polityki nie jest tematem, którego nie można by omówić.
To zdanie ma dużą wagę. Ponieważ w ciągu ostatniego roku głównym tematem rynku było "kiedy zacząć obniżać stopy"; a teraz, Rezerwa Federalna w pewnym sensie cicho przekształca to pytanie w "co zrobić, jeśli inflacja nie słucha". Gdy ramy polityki przechodzą z jednostronnych oczekiwań luzowania w prawdziwą grę danych, trudność w wycenie aktywów znacznie wzrasta.
Dlaczego nagle stało się to takie skomplikowane? Główna sprzeczność nie jest wcale skomplikowana: gospodarka nie osłabia się wyraźnie, zatrudnienie również jeszcze się trzyma, ale inflacja wciąż nie chce się wyraźnie obniżyć. W protokole wiele osób wspomniało, że obecna aktywność gospodarcza nadal rozszerza się stabilnie, a rynek pracy ma szansę na poprawę w tym roku. W tej sytuacji, jeśli zbyt wcześnie zdecydujesz się na luzowanie, łatwo można to zrozumieć jako osłabienie zobowiązania do celu inflacyjnego. To jest ryzyko, którego Rezerwa Federalna obecnie najbardziej nie chce ponosić.
Ceny rynkowe już zaczęły odzwierciedlać tę zmianę. Kontrakty terminowe na stopy procentowe pokazują, że prawdopodobieństwo trzech obniżek stóp w tym roku spadło poniżej 30%, a prawdopodobieństwo utrzymania stóp na niezmienionym poziomie w marcu wynosi ponad 90%. Innymi słowy, luzowanie nie nadejdzie natychmiast, ale cień zacieśnienia został ponownie wrzucony w pole widzenia — to jest najtrudniejsze środowisko dla transakcji: płynność nie została naprawdę uwolniona, ale premia za ryzyko powoli rośnie.
Jeszcze bardziej subtelny jest moment czasowy. Obecnie znajdujemy się w okresie przekazywania polityki, a niepewność co do przyszłej ścieżki została dodatkowo spotęgowana. Dla aktywów ryzykownych zwykle oznacza to dwie rzeczy: po pierwsze, jednostronne korzystne warunki będą wyraźnie mniejsze; po drugie, wahania i fałszywe sygnały znacznie wzrosną. Zobaczysz więcej ruchów "wygląda na to, że ma wzrosnąć, a potem znowu jest przytłaczane", co nie oznacza, że nastrój na rynku jest zły, ale sam makro zaczyna się chwiać.
Oczywiście, nie należy tego nadmiernie interpretować jako natychmiastowe przejście w stronę jastrzębi. Protokół również wspomina, że jeśli inflacja spadnie zgodnie z oczekiwaniami, dalsze obniżki stóp nadal będą odpowiednią ścieżką. Prawdziwy stan rzeczy, to w rzeczywistości utknięcie w strefie pośredniej — nie ma wystarczających powodów do szybkiego luzowania, ani wystarczających warunków do natychmiastowego zacieśnienia. Polityka wchodzi w strefę oczekiwania, w zasadzie czeka na dane, które dadzą następny impuls.
Ale dla traderów, środowisko rzeczywiście stało się trudniejsze. Dotychczasowy scenariusz "gdy płynność się luźni, aktywa ryzykowne rosną zbiorowo" w krótkim okresie jest bardzo trudny do powtórzenia. W nadchodzących dniach bardziej prawdopodobne jest, że zobaczymy: wysokie stopy procentowe utrzymujące się na stałym poziomie, oczekiwania wahać się w obie strony, a rytm rynku jest ciągle przerywany.
Więc jeśli zapytasz: czy rynek oszalał? Odpowiedź może być taka — rynek nie oszalał, ale zasady gry cicho się zmieniają. Prawdziwe niebezpieczeństwo nigdy nie polega na samych podwyżkach lub obniżkach stóp, lecz na tym, że gdy wszyscy myślą, że kierunek jest już ustalony, polityka nagle zostawia ci drzwi w przeciwnym kierunku.
