Kilka lat temu straciłem dostęp do skórki w grze, za którą zapłaciłem prawdziwymi pieniędzmi. Serwery nawet nie zostały dramatycznie zamknięte. Wydawca po prostu przeszedł dalej, zaktualizował rzeczy, a ten przedmiot przestał mieć znaczenie. Pamiętam, że myślałem: „Więc nigdy naprawdę tego nie posiadałem.” To nie była złość. To była tylko cicha realizacja. Większość tego, co nazywamy cyfrowym posiadaniem, jest bliższa pozwoleniu.
Dlatego pomysł stojący za VanarChain zwrócił moją uwagę. Nie dlatego, że obiecuje jakąś rewolucję. Raczej dlatego, że traktuje cyfrowe przedmioty jako rzeczy, które mogą mieć swoje własne zasady. Inteligentny zasób to nie tylko obrazek lub token siedzący w portfelu. Może definiować, jak się zachowuje. Kto może nim handlować. W jakich warunkach ewoluuje. Logika podróżuje z zasobem zamiast siedzieć na serwerze firmy, czekając na zmianę.
Kiedy wkracza sztuczna inteligencja, rzeczy stają się mniej statyczne. Sztuczna inteligencja nie tylko automatyzuje; obserwuje wzorce. Może dostosować nagrody, zrównoważyć podaż, reagować na zachowanie w czasie rzeczywistym. To brzmi efektywnie. To także wydaje się lekko nieprzewidywalne. Systemy zaczynają reagować na nas, a nie tylko wykonywać kod. A to zmienia strukturę gospodarki.
Widzę podobny wzór na Binance Square. W momencie, gdy metryki zaangażowania stały się widoczne, style postów się zmieniły. Ludzie tego nie ogłaszali. Po prostu się dostosowali. To samo mogłoby się zdarzyć w łańcuchu. Jeśli inteligentne zasoby zyskują wartość na podstawie mierzalnej aktywności, ludzie będą optymalizować dla czegokolwiek, co system śledzi. To może wzmocnić wiarygodność. Może również zawęzić kreatywność.
Prawdziwe pytanie nie brzmi, czy inteligentne zasoby plus sztuczna inteligencja działają. Technicznie rzecz biorąc, mogą. Pytanie brzmi, kto kształtuje zachęty pod tym względem. Jeśli modele AI lub źródła danych stają się cichymi strażnikami, centralizacja wraca innymi drzwiami. Posiadanie to nie tylko kontrola nad kodem. Chodzi o to, kto definiuje zasady, które kształtują zachowanie w czasie. A te zasady, gdy zostaną zautomatyzowane, mają tendencję do przetrwania zamiarów, które za nimi stoją.
